REKLAMA
REKLAMA

Drenthe: Lubię się czasami wyluzować

Wywiad z młodym holenderskim skrzydłowym
REKLAMA
REKLAMA

Czy bramka z Valladolid na Santiago Bernabeu to najlepszy moment od czasu Twojego przyjścia do Madrytu?
To, że zagrałem, to prezent od trenera. Ale to wcale nie znaczy, że zagram i w następnym meczu. Muszę dobrze prezentować się na treningach.

Jesteście mocno zmotywowani przed Ligą Mistrzów?
Atmosfera jest wspaniała, ale i tak będziemy musieli zagrać na maksa, by wygrać. I Roma i my to czołówka europejska, więc będzie bardzo ciekawie. Trzeba będzie pokazać wszystko, co się potrafi.

Co myślisz o Gutim?
To był mój idol z czasów, gdy grałem jeszcze w Feyenoordzie. Oglądałem go często w Lidze Mistrzów. Był jednym z najlepszych. Teraz nadal jest świetny, ale obecnie to już po prostu mój dobry kolega.

Czy mówi się o tym, kto odpocznie w meczu z Betisem, by pełnię sił mieć na Romę?
To decyzja trenera. A LM jest ważna, jednak teraz czeka nas Betis i o tym myślimy. Ja mam nadzieję, że Robinho będzie już zdrowy. Lecz i tak to trener zadecyduje, kto zagra. Ja pracuję, by być przygotowanym na każdą szansę, jaką dostanę. Mam nadzieję, że będzie to Champions League.

Początkowo gazety często pisały o Twoim życiu prywatnym, o tym, jak przystosowujesz się do życia w Madrycie.
Jestem profesjonalistą, pracuję naprawdę ciężko. Oczywiście, lubię się także wyluzować, ale to nigdy nie wpływało na moją pracę. A gazety niech sobie piszą, ja zawsze miałem wsparcie klubu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (33)

REKLAMA