Bernd Schuster uważa, że FC Barcelona traktuje Ronaldinho po macoszemu. Co więcej, w kwestii polityki wobec swoich największych gwiazd, w Katalonii nie zmieniło się nic od 30 lat - To wszystko jest bardzo niesprawiedliwe. Ronaldinho jest traktowany tak samo, jak ja swego czasu - mówi Schuster - Nietrudno zauważyć, że wszyscy najwięksi gracze FC Barcelona w ciągu ostatnich 30 lat odchodzą z tego klubu kuchennymi drzwiami. Ronaldinho jeszcze niedawno był wielki. Pomógł Barcelonie odmienić jej mizerny los, poprowadził do dwóch tytułów mistrza Hiszpanii i zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Czego więcej można chcieć? - pyta niemiecki trener Realu Madryt.
- A najgorszą rzeczą jest wiedzieć, że tak właśnie rozwiązuje się podobne sprawy w Barcelonie. Ronaldinho nie jest pierwszy i nie będzie ostatnim, którego tak właśnie się traktuje. Naprawdę mu współczuję. I nie mam bynajmniej zamiaru twierdzić, że w ostatnich miesiącach nie obniżył swego poziomu sportowego. Ale głupotą jest myślenie, że to już wypalony zawodnik. Tak samo postąpiono ze mną i innymi wielkim piłkarzami tam grającymi. Nasze odejścia musiały budzić niesmak i nikt nie był z tego zadowolony.
Najwyraźniej Bernd Schuster wciąż ma żal do sterników Barcy za styl pożegnania, gdy był jednym z czołowych graczy Blaugrana. A należy pamiętać, że odszedł wtedy do... Realu Madryt. Na Camp Nou spędził osiem lat i uważa,
że zawodnicy, którzy przynoszą Barcelonie sławę i pieniądze, powinni być tam nagradzani, a
nie żegnani w niesmaczny sposób lub skazywani na sportową emeryturę.
Schuster: Barcelona nie dba o swych największych piłkarzy
Dość kontrowersyjna wypowiedź trenera Realu Madryt
REKLAMA
Komentarze (77)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się