Duchy Alvareza Izquierdo powracają. Nie minęły jeszcze echa sobotniego spotkania z Sevillą i protestów działaczy i piłkarzy Realu przeciwko decyzjom katalońskiego arbitra, a już Lubos Michel, sędzia wtorkowej potyczki z Olympiakosem przysporzył nowych powodów do narzekań Berndowi Schusterowi.
Niemiec przez większość spotkania reagował z rozgoryczeniem na decyzje słowackiego arbitra. Pierwsze większe żale Schuster miał w połowie 1. połowy, kiedy sędzia nie reagował na ciągłe i ostre wejścia zawodników gospodarzy, co mogło się skończyć niepotrzebną kontuzją. Ostro reagował też asystent trenera Królewskich Manolo Ruiz. Szkoleniowcy Realu domagali się kartek, w szczególności dla Patsatzoglou po faulu na Raúlu. Schuster powrócił do wykonywania teatralnych gestów w kierunku sędziego, kiedy w 24. minucie Diarra został wyraźnie sfaulowany w polu karnym Olympiakosu przez Stoltidisa, a sędzia nie użył gwizdka.
Szczyt oburzenia Schustera przypadł na 29. minutę i sytuację, w której Robinho wychodził na czystą pozycję, a sędziowie odgwizdali pozycję spaloną.
Schuster znowu przeciw arbitrom
Schuster protestuje po niepodyktowanym karnym na Diarrze
REKLAMA
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się