Menu
/ realmadrid.com

Nadal bez porażki. Lazio - Real 2:2

Lazio - Real 2:2

Real Madryt zremisował 2:2 w spotkaniu 2. kolejki Ligi Mistrzów z Lazio Rzym. Bramki zdobyli Goran Pendev (32', 75') dla Lazio oraz Ruud van Nistelrooy (8', 61') dla Królewskich. To spotkanie można było wygrać, jednak brakowało skuteczności. Słaby występ zaliczył "magiczny" tercet Guti-Sneijder-Diarra oraz Arjen Robben, notując aż 14 strat.

Ponad 80 tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach rzymskiego kolosa zobaczyło ciekawe, okraszone czterema bramkami widowisko W efekcie Real Schustera wywozi ze Stadionu Olimpijskiego jeden punkt i pozostaje nadal niepokonany w tym sezonie.

Największymi plusami naszych wczorajszych przeciwników była nieustanna presja wywierana na przyjezdnych oraz właśnie fanatyczna publiczność, w tym trzystu fanów z Madrytu. Zagęszczony środek pola uniemożliwiał naszym pomocnikom, Gutiemu i Sneijderowi, rozwinięcie skrzydeł. W takich warunkach ciężko będzie zdobyć tam punkty zarówno Werderowi jak i Olympiakosowi.

Początek spotkania był dość chaotyczny, obie strony miały swoje okazje. Na szczęście dla nas dobrze spisywał się Fabio Cannavaro, prawdziwy szef defensywy podczas powrotu do swej ojczyzny. W 8. minucie pierwsza okazja do gola i Ruud van Nistelrooy, dokładając w zamieszaniu podbramkowym nogę do dośrodkowania Sneijdera z rzut wolnego. To 51 bramka Holendra w Lidze Mistrzów. Po otwierającym spotkanie golu Lazio przejęło inicjatywę i zepchnęło nasz zespół do, może nie głębokiej, ale jednak, obrony. I w 32 minucie Macedończyk Pandev, pięknym uderzeniem z woleja pokonuje Casillasa, który przy tej bramce nie miał nic do powiedzenia.

Po przerwie mieliśmy swoje okazje, jednak na bramkę przyszło czekać do 61. minuty. I znów dał o sobie znać niezawodny Ruud. Lazio straciło piłkę, przechwycił ją nasz kapitan. Zagrał piłkę prostopadle ze środka pola, przejął ją Holender, pobiegł w kierunku bramki Balotty i z zimnym wyrachowaniem, ogrywając bramkarza, umieścił futbolówkę w siatce. Gol numer 52 zdobyty w Lidze Mistrzów naszego pomarańczowego supersnajpera. Ale Pandev nie miał zamiaru składać broni, 14 minut później, po stracie Gutiego w środu pola, uderzył tuż przy słupku z kilkunastu metrów, Iker wyciągnął się jak długi jednak nic to nie dało. 2:2.

Real próbował przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, najbliżej tego był Royston Drenthe. Także Lazio nie odpuściło końcówki spotkania, w ostatniej minucie Iker musiał popisać się interwencją ratującą nam trzy punkty. Ostatecznie podział punktów, styl średni i nie ma się czym zachwycać ale dramatyzować także nie. Graliśmy zrywami, nierówno, bez koniecznego porozumienia i może nawet charakternego podejścia do sprawy pewnego zwycięstwa. Jednak z najbardziej gorącego, wyjazdowego terenu w naszej grupie LM wywozimy punkt, bez szczególnego wysiłku i ekstra zaangażowania.

SS.Lazio: Ballota; Stendardo, Mutarelli, Zauri, Mauri, Rocchi (Makinwa, 66'), Pandev (Del Nero, 77'), Ledesma, Cribari, Mudingayi, Behrami (Scaloni, 67').

Real Madrid:Casillas;Sergio Ramos, Cannavaro, Heinze, Marcelo; Robben (Higuaín, 78'), Guti, Diarra, Sneijder (Drenthe, 88'); Raúl (Saviola, 82'), Van Nistelrooy

Bramki:
0:1 van Nistelrooy 8'
1:2 van Nistelrooy 61'

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!