Menu
blanca princesa / Szymon

Życie jak w Madrycie - pamiętnik cz. 3

Szymon Matuszek kontuzjowany

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Już przez dłuższy czas nie przekazywaliśmy Wam żadnych informacji dotyczących naszych trzech zawodników, zasilających Królewskie rezerwy. Powracamy zatem do zaczętego w marcu cyklu, w ramach którego młodzi Polacy od kuchni komentują dla naszego serwisu swoje przygody w Realu Madryt. Dziś „strona z pamiętnika" nie będzie zbyt pozytywna – Szymon Matuszek, który 16 września podczas wyjazdowego meczu Realu C z Rayo Vallecano nabawił się kontuzji szczęki, opowiada o tym, jak do niej doszło, oraz jak przebiega proces leczenia.

„Mecz ligowy przeciwko Rayo Vallecano, minuta ok. 30. Na środku boiska piłka w powietrzu, wywalczyłem ją głową i spadając na ziemię przeciwnik (specjalnie, bez piłki) uderzył mnie z łokcia w twarz. Ogromny ból! Ale wstałem.. Zszedłem poza boisko, lekarze mnie opatrzyli, ale chciałem grać dalej, mimo bólu i stałej krwi płynącej mi z buzi... (oczywiście unikając sędziego w tych momentach, bo zawodnikowi na boisku nie ma prawa lecieć krew). W ten sposób, zmagając się z bólem, grałem do minuty 60. Później musiałem już zejść.

Po meczu pojechałem z lekarzem do kliniki na rezonans. Po nim okazało się, że mam pękniętą szczękę w dwóch miejscach. W następnym tygodniu wstawili mi operacyjnie w klinice śruby w dziąsła i na nich zamontowali gumy, tak, abym nie mógł poruszać szczęką. Na 15 dni miałem to mieć. Po tygodniu już normalnie ćwiczyłem na siłowni, tylko nie mogłem biegać. Wczoraj zdjęli mi już gumy, w czwartek lub w piątek chyba zdejmą śruby i myślę, że za tydzień będę mógł już zagrać w ligowym meczu :)".

Cała redakcja oczywiście życzy Szymonowi szybkiego powrotu do zdrowia. Trzymamy kciuki!

Fot.: Szymon podczas meczu Realu Madryt C przeciw Getafe (0-0), pierwszego spotkania w sezonie 2007/08.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!