Wynik lepszy niż gra, można by powiedzieć. Real Madryt pokonał co prawda Betis 2:0, ale miał więcej szczęścia, niż rozumu i umiejętności. Goście z Sewilli wiele razy zdobywali optyczną i faktyczną przewagę, której jedynie dzięki naszemu szczęściu nie umieli udokumentować golem. A że niewykorzystane okazje lubią się mścić, w 66. minucie bramkę dla gospodarzy z rzutu karnego zdobył Raúl. Na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu wynik - pięknym uderzeniem przewrotką - ustalił Júlio Baptista.
REKLAMA
Komentarze (186)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się