W ostatnich dwóch spotkaniach nie grał Zinedine Zidane, oba te mecze Królewscy przegrali 1 : 2 (z Espanyolem i Valladolid). Na mecz z Las Palmas wrócił Zizou, ale zabrakło Raula.
Królewscy od samego początku ruszyli do ataku. Bardzo niebezpiecznie dośrodkowywał z lewej strony raz po raz Roberto Carlos. Świetnych podań Brazylijczyka nie potrafili wykorzystać Morientes i Figo. W 15 minucie w polu karnym przewrócił się Guti, sędzia jednak kazał grać dalej. Pierwszy gol padł w 21 minucie, dośrodkowanie Luisa Figo wykorzystał Morientes, który strzałem głową pokonał bramkarza gości. Świetnie w środku pola radził sobie Zinedine Zidane, widać było, że jego powrót do składu przysłużył się Realowi. To właśnie Francuz podwyższył w 33 minucie wynik 2 : 0. Już dwie minuty później zrobiło się 3 : 0. Podobnie jak przy pierwszej bramce Morientes po dośrodkowaniu Figo zdobył główką bramkę. Zatem pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3 : 0 dla Realu. Wyróżniającymi się postaciami byli Zidane, Morientes i Figo oraz uderzający niebezpiecznie z daleka Roberto Carlos.
W 51 minucie kolejne potężne uderzenie Brazylijczyka wybronił Nacho Gonzalez. Nic go jednak nie uchroniło już minutę później od Morientesa, który podwyższył wynik na 4 : 0 i skompletował hat-trick! W 70 było już 5 : 0. Dośrodkowanie Roberto Carlosa przeciął Angel Sanchez, który skierował piłkę do własnej bramki. Kilkadziesiąt sekund później na 6 : 0 podwyższył znowu po dośrodkowaniu Figo głową Morientes, a w 79 minucie wynik na 7 : 0 ustalił... główką Fernando Morientes. W 89 minucie Moro stanął przed szansą uzyskania swojej 6 bramki, gdyż po faulu na Munitisie sędzia podyktował rzut karny. Niestety Nacho Gonzalez wybronił strzał.
Real po serii kilku bardzo słabych meczów w końcu się odrodził i rozgromił rywali aż 7 : 0 po wspaniałym występie Fernando Morientesa!
Real Madryt - Las Palmas 7 : 0
W ostatnich dwóch spotkaniach nie grał Zinedine Zidane, oba te...
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się