Jak poinformowały różne media po meczu Valencii z Realem Madryt, w tunelu przy wejściach do szatni w przerwie spotkania doszło do przepychanki, która wymagała interwencji obecnych na stadionie pracowników ochrony. We wszystko zamieszani mieli być także Antonio Rüdiger i Jude Bellingham. Niektóre źródła wskazywały, że sędzia widział zdarzenia i opisze je w protokole pomeczowym. Ostatecznie Francisco José Hernández Maeso poruszył temat tego zdarzenia w następujący sposób:
INNE UWAGI LUB UZUPEŁNIENIA DO POWYŻSZYCH
W przerwie spotkania w tunelu prowadzącym do szatni przebywał dyrektor sportowy Valencii CF, pan Braulio Jesús Vázquez Benítez, który wywołał tam awanturę, wdając się w konfrontację z moim sędzią asystentem nr 1, do którego wielokrotnie zwracał się podniesionym głosem i z następującymi słowami: „To nie faul, to nie faul! Co za cyrk!”.Ponadto, kiedy przechodziłem obok niego, wielokrotnie kierował te same słowa również do mnie, nadal zachowując się w sposób wzburzony.
W tej sytuacji konieczna była interwencja funkcjonariuszy Policji Narodowej, którzy ustalili jego tożsamość i musieli go przytrzymać oraz odsunąć z tego miejsca, aby zakończyć incydent.
Nie wymieniono żadnych innych osób uczestniczących w szarpaninie, ale źródła w Madrycie i Walencji ogólnie zgadzają się, że przy zejściu z boiska na przerwę przedstawiciele Valencii protestowali w tunelu u sędziów w związku z faulem, od którego rozpoczęła się akcja zakończona golem Valverde na 1:0. Chodziło o przewinienie Maffeo na Mbappé, którego zdaniem przedstawicieli Valencii nie było. Kapitanowie Gayà, Guido i Pepelu, a także inni zawodnicy, członkowie sztabu szkoleniowego, a nawet dyrektor sportowy Braulio Vázquez chcieli przekazać swoje zastrzeżenia sędziemu Hernándezowi Maeso, gdy ten udawał się do swojej szatni. Po swoim wywiadzie do zdarzenia dołączył też Maffeo.
Wtedy Antonio Rüdiger i Jude Bellingham mieli skrytykować zachowanie przedstawicieli Valencii, nakazując im wprost, by się zamknęli i spadali do szatni. Te uwagi oczywiście tylko zaostrzyły napięcie. Według źródeł, konieczna była interwencja służb porządkowych, które rozdzieliły uczestników zajścia.
Niektóre źródła, szczególnie te z Valencii, podają, że obaj zawodnicy Realu Madryt mocno szarpali się z ochroną i na końcu Niemiec miał spoliczkować jednego z ochroniarzy, a Anglik nawet uderzyć. Niektóre media wskazują jedynie na cios ze strony obrońcy, ale na przykład Superdeporte pisze wręcz o przemocy ze strony obu piłkarzy Realu Madryt. Nie opisano tego jednak w protokole. W ogólnokrajowym radiu SER informowano, że wszystko widział informator La Ligi, który przekazał potem działaczom Valencii, że swoje obserwacje zamieści w raporcie pomeczowym. Nie wiadomo jednak, jakie będą jego wnioski i czy piłkarzy Realu może spotkać jakakolwiek kara.
MARCA podaje przy tym, że Valencia ma wideo z tego zdarzenia i jest oburzona, że sędzia nie opisał dokładnie tego, co miał zobaczyć na własne oczy, w tym kilka wyprowadzonych ciosów. Nie ma informacji, czy Nietoperze zechcą opublikować filmik na forum publicznym.
W SER dodano, że wersja Realu Madryt potwierdza przepychankę z udziałem jego graczy, ale też dodaje, że Maffeo i jeden z pracowników Valencii zachowywali się chamsko i niewłaściwie, szczególnie piłkarz.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.