Jak poinformowały radia COPE i SER czy dziennik AS, w tunelu przy wejściach do szatni w przerwie meczu Valencii z Realem Madryt doszło do przepychanki, która wymagała interwencji obecnych na stadionie pracowników ochrony.
Napięcie zrodziło się z protestów piłkarzy Valencii pod adresem sędziego w związku z faulem, od którego rozpoczęła się akcja zakończona golem Valverde na 1:0. Chodziło o przewinienie Maffeo na Mbappé, którego zdaniem przedstawicieli Valencii nie było. Kapitanowie Gayà, Guido i Pepelu, a także inni zawodnicy, członkowie sztabu szkoleniowego, a nawet dyrektor sportowy Braulio Vázquez chcieli przekazać swoje zastrzeżenia sędziemu Hernándezowi Maeso, gdy ten udawał się do swojej szatni. Po swoim wywiadzie do zdarzenia dołączył też Maffeo.
W tym momencie Antonio Rüdiger i Jude Bellingham skrytykowali zachowanie przedstawicieli Valencii, nakazując im wprost, by się zamknęli i spadali do szatni. Te uwagi oczywiście tylko zaostrzyły napięcie. Według źródeł, konieczna była interwencja służb porządkowych, które rozdzieliły uczestników zajścia.
AS podaje, że Rüdiger w trakcie tego zamieszania miał uderzyć jednego z ochroniarzy. Inne źródła mówią tylko o szarpaninie i okrzykach. W SER dodano, że wszystko widział informator La Ligi i zawrze swoje obserwacje w raporcie pomeczowym. Nie wiadomo jednak, jakie będą jego wnioski.
W SER dodano, że wersja Realu Madryt potwierdza przepychankę, ale też dodaje, że Maffeo i jeden z pracowników Valencii zachowywali się chamsko i niewłaściwie, szczególnie piłkarz.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.