Real Madryt zapomniał wyjść na mecz w Atenach, więc rozpisywanie się o pierwszej jedenastce czy wskazywanie winnych za to, co działo się w pierwszych 20 minutach nie ma większego sensu. Wszyscy grali słabo, niemal każdy przegrywał pojedynki, a gospodarze po prostu dobrze się bawili. Na tyle dobrze, że trafienie z 12. minuty, w którym asystę zaliczył nasz dawny znajomy, Luka Jović, nikogo specjalnie nie zaskoczył. Koita wkręcił w ziemię Cucurellę i mocno uderzył w krótki róg – na tyle mocno, że Courtois musiał wyjąć piłkę z bramki.
Courtois mimo wpuszczonego gola z był jednym z zawodników, którzy zrobili coś dobrze - o tym mówią trzy skuteczne interwencje na początku meczu. AEK wreszcie trochę spuchł, a Real wreszcie był konkretniejszy. Piłka wpadła do bramki gospodarzy po strzale Bellinghama, ale sędzia słusznie wskazał pozycję spaloną. Chwilę później Anglik ponownie umieścił futbolówkę w siatce i tym razem nie było już żadnych wątpliwości. Sędzia musiał uznać to trafienie.
Do przerwy było 1:1, ale Real nie zostawił dobrego wrażenia. Grał ospale, nieskutecznie nawet przy prostszych zagraniach, a pod względem indywidualnym praktycznie nikt na dobrą sprawę się nie wyróżnił.
W drugiej połowie nadal czegoś brakowało. Real źle funkcjonował w rozegraniu, był albo niecierpliwy, albo zbyt cierpliwy. Od nudy do chaosu i z powrotem. Przebudzeniem był za to gol na 2:1 dla AEK-u. Królewscy natychmiast odpowiedzieli i później zaczęli gnieść rywala, co poskutkowało trafieniem w doliczonym czasie gry dzięki Fede Valverde, który huknął zza pola karnego i zgasił gospodarzom światło.
To nie był dobry mecz Realu Madryt. Królewscy oddali sporo strzałów, ale jednocześnie pozwalali rywalom na zdecydowanie zbyt dużo, a sami byli przeciętni w kreacji. W decydującym momencie potrzebowali łutu szczęścia, by ostatecznie wywieźć z Aten komplet punktów – komplet, który może frustrować gospodarzy, którzy zawiesili poprzeczkę zaskakująco wysoko.
AEK Ateny – Real Madryt 2:3 (1:1)
1:0 Koïta 12' (asysta: Jović)
1:1 Bellingham 32' (asysta: Cucurella)
2:1 Pilo 75' (asysta: Koïta)
2:2 Mbappé 78' (asysta: Dumfries)
2:3 Valverde 90+2' (asysta: Brahim)
AEK: Brignoli; Rota, Moukoudi, Relvas, Pilios; Majer (53' Zini), Karinen (60' Varga), Arriaga, Koïta; Gaćinović (60' Marin), Jović
Ławka: Strakosha, Balamotis, Vida, Likojanis, Vítális, Mantalos i Zubkow
Real Madryt: Courtois; Dumfries, Militão, Rüdiger, Cucurella (82' Carreras); Camavinga, Bernardo (67' Valverde); Diomandé (67' Endrick), Bellingham (86' Espí), Vinícius (82' Brahim); Mbappé
Ławka: Łunin, Mestre, Huijsen, Trent, Konaté, Pitarch i Sergio Martínez
Komentarze (1462)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.