Miguel Ángel Lara z dziennika MARCA zauważa, że w 85. minucie meczu kibice Racingu wylewali wczoraj swój gniew na sędziego Munuerę Montero oraz dziękowali drużynie zaangażowanie. Wtedy nadszedł jednak moment ostatniej zmiany w Realu Madryt. Na tablicy pojawił się numer 25, a więc z boiska schodził Diomandé, którego zastąpił Endrick.
Iworyjczyk zszedł poza linię boczną i postanowił okrążyć murawę w drodze na ławkę rezerwowych. Nagle rozległy się oklaski kibiców Racingu w stronę Diomandé idącego przy linii z gołym torsem. Co się stało? Zawodnik Realu zdjął swoją koszulkę i podarował ją jednemu z chłopców ze szkółki Verdiblancos. Kiedy nastąpiła zmiana, krzyczał on kilka razy: „Diomandé, daj mi swoją koszulkę!”. Początkowo piłkarz Realu Madryt przeszedł obok niego, jakby nic nie zrozumiał. Nagle zatrzymał się, odwrócił i rozejrzał za chłopakiem, który wołał zachrypniętym głosem. Wrócił i podarował chłopakowi camisetę.
Zobaczyliśmy radość chłopca, który przytulił się do prezentu oraz gromkie brawa ze strony kibiców gospodarzy. Chociaż atmosfera meczu była napięta, docenili oni gest piłkarza z drużyny przeciwnika.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.