Barcelona przegrała w niedzielę 1:2 z Realem Madryt w Klasyku, zatrzymując się w tym sezonie na bilansie 11 zwycięstw i 2 porażek w La Lidze i Lidze Mistrzów. Królewscy mają taki sam bilans. Lepszym rytmem punktowym w tych rozgrywkach (lidze krajowej i Lidze Mistrzów) na razie może pochwalić się jedynie Arsenal, a takim samym Manchester City. Nawet PSG czy Bayern punktują dotychczas gorzej. Co najważniejsze, Barcelona pozostaje liderem La Ligi 2 punkty przed Atlético, z którym zagra za tydzień, oraz 3 przed Realem Madryt.
Mimo tego Barcelona zaczęła wypuszczać informacje o ruchach, które w mediach zaczęto interpretować jako przynajmniej obawę o zapaść zespołu. Najpierw po Klasyku rozmowę z trenerem Hansim Flickiem odbył dyrektor sportowy Deco. Dodatkowo w tygodniu drużyna i sztab szkoleniowy spotkali się na wspólnym posiłku po jednym z treningów, a przemowy do kolegów wygłosili kapitan Raphinha oraz Rodri.
Następnie wczoraj odbyło się zaplanowane zebranie zarządu klubu, na którym poruszono różne tematy. Wśród nich pojawiła się jednak następująca wzmianka:
Pion sportowy. Zarząd potwierdził pełne zaufanie do kadry i sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny mężczyzn. Pomimo ostatnich wyników zespół zachowuje niezmienny entuzjazm i ambicję oraz z pełnym zaangażowaniem podchodzi do wyzwań tego sezonu.
Na koniec, od kilkudziesięciu godzin katalońskie media zgodnie informują, że Barcelona zimą chce wzmocnić obronę, a konkretnie pozycję środkowego obrońcy, która została obnażona w Klasyku. Jak podaje Mundo Deportivo, wymarzoną opcją jest Joško Gvardiol z City, trudną opcją Alessandro Bastoni z Interu, a realnymi i dostępnymi rozwiązaniami są Lisandro Martínez z Manchesteru United oraz Natan z Betisu. W Chiringuito dodano nazwiska Ruuda Nijstada z Twente i Finna Jeltscha ze Stuttgartu.
W Chiringuito różni dziennikarze przekazywali różne wersje w sprawie nastawienia działaczy Barcelony. Jose Álvarez, bardzo zbliżony do ludzi Joana Laporty, zapewniał, że problemy wymyślane są w Madrycie i Barcelona spokojnie idzie do przodu. Przy tym Carles Fité przekazał, że plany, decyzje i brak elastyczności Flicka w wielkich meczach martwi Blaugranę. Ten dziennikarz i ekspert od komunikacji podkreślił, że działacze oczekują, iż Niemiec rozwinie swój repertuar prowadzenia wielkich spotkań.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.