Real Madryt często cierpi z powodu goli swoich byłych graczy przeciwko niemu i w meczu z Racingiem może być podobnie. W szeregach Verdiblancos jest trzech piłkarzy z przeszłością w Los Blancos, choć dwóch z nich nie zagrało nawet minuty w pierwszym zespole.
Sergio Canales latem 2010 roku trafił do Realu Madryt z… Racingu. Pomocnik jest wychowankiem drużyny z Santander i jednym z najlepszych produktów tamtejszej akademii. Dziś 35-letni Sergio w ostatnim okienku transferowym wrócił do klubu, z który przed laty opuścił na rzecz Królewskich. Co ciekawe, jego trenerem w Realu był José Mourinho. Dostał od niego szansę na 15 występów, w których udało mu się zaliczyć jedną asystę. Następną kampanię spędził już na wypożyczeniu w Valencii, która ostatecznie go wykupiła. Później pomocnik grał dla Realu Sociedad i Betisu, a od lipca 2023 roku był zawodnikiem meksykańskiego Monterrey.
Canales od początku obecnego sezonu gra w pierwszym składzie Racingu. 35-letni pomocnik zaliczył dobry początek sezonu, po którym przyszedł spadek formy. W ostatnim spotkaniu ligowym, z Espanyolem, znów jednak dobrze zarządzał atakami swojej drużyny. Do tej pory zdobył tylko jednego gola, ale za to jakiego. Trafienie Canalesa z meczu z Rayo możecie obejrzeć poniżej.
Manu Hernando trafił do szkółki Królewskich w 2010 roku, gdy miał 12 lat. Środkowy obrońca piął się po szczeblach kariery w La Fabrice, aż dotarł do Castilli. W rezerwach zagrał w 44 meczach, w których zdobył 3 gole. Aby sprawdzić się na wyższym poziomie został w styczniu 2020 roku wypożyczony do Racingu, który wówczas grał na drugim poziomie rozgrywkowym, ale z hukiem wrócił do trzeciej ligi.
W Santander wywarł na tyle dobre wrażenie, że sięgnięto po niego ponownie latem 2024 roku. Był podstawowym stoperem drużyny, która wywalczyła awans do La Ligi w minionym sezonie i zachował swoją pozycję na początek tego sezonu, ale od połowy września wystąpił tylko w jednym meczu Verdiblancos (kompromitująca porażka 2:7 z Barceloną).
Partnerem Hernando w środku obrony Racingu w zeszłym sezonie był Pablo Ramón. To również zawodnik z przeszłością w Valdebabas. Trafił do szkółki Realu Madryt latem 2019 roku z Mallorki. Grał w Juvenilu A oraz Castilii, a następnie został wypożyczony do Mirandés, gdzie spisywał się bardzo dobrze. W pierwszej drużynie Królewskich nie udało mu się zadebiutować.
Real oddał stopera do Espanyolu w styczniu 2025 roku w ramach wolnego transferu, a ten latem obecnego roku przeszedł do Racingu po wcześniejszym rocznym wypożyczeniu. W trwającej kampanii często występuje w pierwszym składzie Verdiblancos (rozegrał blisko 70% możliwych minut).
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.