Federico Valverde doznał urazu podczas niedzielnego Klasyku z Barceloną, wygranego przez Real Madryt 2:1. W połowie pierwszej części spotkania, po interwencji wślizgiem przeciwko João Cancelo, zaczął odczuwać ból w tylnej części prawego uda. Kilkukrotnie łapał się za bolące miejsce, a José Mourinho polecił Denzelowi Dumfriesowi rozpoczęcie rozgrzewki. Urugwajczyk zdecydował się jednak kontynuować grę i jeszcze przed przerwą był opatrywany przez klubowych lekarzy.
W przerwie Valverde rozmawiał z Mourinho, który zapytał go, czy jest w stanie wrócić na boisko. Pomimo dolegliwości pomocnik, występujący tego wieczoru na prawej obronie, postanowił grać dalej. Ostatecznie wytrzymał do 62. minuty, kiedy zastąpił go Dumfries. Po spotkaniu Mourinho szczególnie docenił postawę swojego kapitana. „Grał z kontuzją przez ponad 40 minut. Bo doznał urazu, ale chciał zostać na boisku, chciał kontynuować, chciał dojść do granic swoich możliwości i dał z siebie wszystko, dopóki był na murawie”, powiedział Portugalczyk na konferencji prasowej.
Wstępne badania we wtorek oraz rezonans magnetyczny w środę nie wykazały kontuzji mięśniowej, podają zgodnie różne madryckie media. Dzisiaj kapitan Królewskich pozostał w klubowych budynkach, ale wszystko wynika z ostrożności, bo mimo wszystko pomocnik odczuwał dolegliwości mięśniowe. Mimo wszystko plan zakłada jego powrót do pełnej pracy z grupą w najbliższych dniach i Valverde ma być do dyspozycji trenerów na niedzielny mecz z Racingiem.
W przypadku Ardy Gülera, który również pozostał dzisiaj w klubowych budynkach, podaje się informacje o przeciążeniu. Na razie jego występ z Racingiem nie jest zagrożony.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.