REKLAMA
REKLAMA

Flick: Przez podróże nie mieliśmy świeżości, ale to nie jest wymówka

Hansi Flick pojawił się na konferencji prasowej po meczu z Realem Madryt. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Barcelony z dziennikarzami na Camp Nou.

REKLAMA
REKLAMA
Flick: Przez podróże nie mieliśmy świeżości, ale to nie jest wymówka
Hansi Flick w tym meczu. (fot. Getty Images)

Czy uważasz, że to, co wydarzyło się w tym tygodniu, było zderzeniem z rzeczywistością? Czy traktujesz te dwa mecze jako dwa potknięcia, dwa wyjątki?
Nie możemy o tym zapomnieć, to dwie porażki. Oczywiście, że nie jesteśmy szczęśliwi. Jesteśmy rozczarowani. Chodzi o to, by grać jak w drugiej połowie. Pierwsza połowa nie była dobra. W drugiej, po golu na 1:1, było lepiej. Myślę też, że kontrolowaliśmy mecz. Zabrakło nam trochę szczęścia, ale ostatecznie tak to wygląda i oni dobrze się spisali. Dobrze grali bez piłki, nie zostawiali nam zbyt wiele przestrzeni. Myślę również, że dzisiaj było widać, że zabrakło nam świeżości. O to chodzi. To jednak nasza pierwsza porażka w La Lidze. Wcześniej wygraliśmy dziewięć spotkań z rzędu i to również musimy dostrzegać. Teraz jednak sytuacja jest taka. To się zdarza, porażki również są częścią futbolu. Musimy przeanalizować ten mecz, poprawić pewne rzeczy i to zrobimy. Teraz ważne jest, żebyśmy zareagowali.

REKLAMA
REKLAMA

Wygrywaliście kolejne mecze w lidze, ale zawiedliście prawdopodobnie w najważniejszym dotychczasowym spotkaniu. Jakie znaczenie przypisujesz tej porażce i co z tego, co dzisiaj zobaczyłeś, cię zaniepokoiło?
Dla mnie jest jasne, że graliśmy z przeciwnikiem o ogromnej jakości. Bez piłki spisali się znacznie lepiej niż być może w Klasykach w poprzednich latach. Jak jednak mówiłem wcześniej, dzisiaj było widać, że brakowało nam świeżości. Po tych tygodniach, po wydarzeniach [z wylotem] z Sewilli, nie było łatwo. Nie jest łatwo wszystkim moim zawodnikom. Chodzi o to. Teraz musimy ponownie się skoncentrować, dobrze się zregenerować, a po dniu wolnym również bardzo dobrze trenować. Musimy zareagować na tę porażkę i to zrobimy. To część gry. Wiecie, nie wszystko jest złe, kiedy przegrywasz. Do końca sezonu jeszcze bardzo długa droga. Takie rzeczy również się zdarzają, co mogliście dzisiaj zobaczyć. Musimy przemyśleć pewne sprawy i poprawić pewne rzeczy.

Czy uważasz, że ta porażka, a właściwie te dwie kolejne porażki, mogą zasiać w drużynie wątpliwości po nieprzerwanej serii zwycięstw od początku ligi?
Nie, nie. Myślę, że wszyscy znają sytuację i wiedzą również, że dzisiaj nie zagraliśmy zbyt dobrze. Jednak czasami w tych wielkich meczach znaczenie mają drobiazgi. To one decydują o spotkaniach i o tym, jak się kończą. Dzisiaj nie ułożyły się po naszej myśli.

REKLAMA
REKLAMA

To kolejny mecz, w którym Barça nie była solidna w defensywie. W ciągu tygodnia dwa spotkania, dwie porażki i stracone gole, niektóre w kluczowych momentach, jak bramka Mbappé, kiedy pozostawały tylko trzy minuty. Czego brakuje tej drużynie, żeby lepiej rywalizować w tak ważnych meczach? W zeszłym roku zdarzyło się to przeciwko Atlético Madryt, dwa lata temu również przeciwko Interowi. Wygląda na to, że zespół wciąż nie poprawia tego aspektu.
Oczywiście, oczywiście, że musimy się poprawić. Po tym meczu i tej porażce nie ma argumentów. Tak to wygląda. Wiem jednak, co musimy robić lepiej. Rozmawiamy o tym podczas każdego treningu, ale również w trakcie meczu. Zrobimy to. Dlatego się tym nie martwię, ponieważ ostatecznie, jak już mówiłem, porażki również są częścią futbolu. W tym tygodniu ponieśliśmy dwie i to za dużo. Dla mnie to za dużo, myślę, że również dla culés, a szczególnie przeciwko Realowi Madryt, w Klasyku. Nie chcemy przegrywać, ale na końcu to część gry.

Słyszeliśmy samokrytyczne wypowiedzi De Jonga i Pedriego. Mówili, że zabrakło im rytmu, że popełniali błędy i byli dziś w grze mniej dokładni niż zazwyczaj. Ty również powiedziałeś w wywiadzie dla telewizji, że zabrakło wam trochę energii. Z czego to wynika? Może z podróży w ostatnich tygodniach i większego zmęczenia drużyny?
Wiem, że wy widzicie tylko mecze. Czasami mamy pomiędzy nimi dwa dni. Jeśli spojrzycie na to, co wydarzyło się w Sewilli: spędziliśmy trzy godziny w samolocie, a później zdecydowaliśmy się wrócić do hotelu i tam przenocować. Następnie w poniedziałek polecieliśmy bezpośrednio do Paryża. Chodzi o to, że obecnie jest tego bardzo dużo. Nie chcę jednak mówić o tym po porażce. Chcę o tym mówić, kiedy wygrywamy. Myślę, że to lepszy moment, ponieważ inaczej zawsze wygląda to na szukanie wymówek. Żadnych wymówek. Nie akceptuję wymówek. Widzę jednak i taka jest prawda, że dzisiaj nie byliśmy świeży. To właśnie musimy zmienić. Reprezentanci mają dwa dni wolnego. Myślę też, że niektórzy zawodnicy jadą do Londynu na to wydarzenie. Z pozostałymi jutro trenujemy, a we wtorek jest dzień wolny. Później mamy trzy dni, żeby dobrze przygotować się do kolejnego meczu. To właśnie musimy zrobić. Do przerwy reprezentacyjnej zostały nam trzy spotkania. Chcę wygrać każdy tytuł, każdy mecz. Tak to wygląda. Musimy wrócić. Musimy odzyskać świeżość. Każdy musi podejmować odpowiednie decyzje dotyczące regeneracji. Jeść dobrze, spać dobrze, to ich praca i to muszą robić.

REKLAMA
REKLAMA

W poprzednim sezonie przegraliście na Bernabéu. Sytuacja w lidze była wtedy gorsza, ponieważ mieliście sporą stratę punktową do Realu Madryt. Mimo wszystko później zareagowaliście i ostatecznie wygraliście ligę, więc pod względem psychicznym tamta porażka najwyraźniej nie wpłynęła aż tak mocno na drużynę. Jak twoim zdaniem zespół poradzi sobie teraz z tymi dwiema porażkami, a przede wszystkim z dzisiejszą? Jak na kolejne mecze mogą wpłynąć liczne kontuzje w obronie? Wypadł przecież kolejny zawodnik, czyli Xavi Espart.
To może być najważniejszy temat, te kontuzje. Kiedy spojrzymy na kontuzje, które mamy, to są to sytuacje, które też się zdarzają. Nie chodzi o urazy mięśniowe. Eric został uderzony, Jules [Koundé] również, podobnie było z Danim [Olmo]. Wszyscy ucierpieli w pojedynkach jeden na jednego, tak to wyglądało. Musimy jednak sobie z tym poradzić. Oczywiście w naszej czwórce obrońców nie mieliśmy zbyt wielu możliwości wyboru, więc musimy znaleźć rozwiązanie. Mamy wielu zawodników również w Barçy B czy w La Masii. Być może będziemy musieli włączyć ich do naszej drużyny, żeby mieć więcej opcji. Poradzimy sobie z tym. Znamy tę sytuację. Myślę też, że być może w przyszłym tygodniu wróci Andreas [Christensen]. Mam taką nadzieję. Sytuacja Erica wygląda naprawdę dobrze. Także Jules. Musimy jeszcze zobaczyć, jak będzie przebiegała rekonwalescencja i czy ktoś będzie dostępny na Atlético.

REKLAMA
REKLAMA

W drugiej połowie Frenkie de Jong grał jako ofensywny pomocnik. Jak oceniasz jego występ? Czy uważasz, że to również dobra pozycja dla niego, inna od tej, na której zazwyczaj go oglądamy?
Dużo myśleliśmy o tym, jak chcemy to rozwiązać. Myśleliśmy też o Raphinhi na pozycji numer 10 i Gabrielu na 9, ale Raphinha powiedział, że musi zejść i go zdjęliśmy. Tak to wyglądało. Kontuzjowany był Dani. Gavi był też oczywiście opcją na numerze 10. Zdecydowaliśmy się jednak na takie rozwiązanie, ponieważ Frenkie bardzo dobrze trenował, jest w dobrym rytmie, a z piłką daje nam dużo siły. To właśnie stało za naszą decyzją. Tak, on wrócił i to też ważne, że rozegrał dzisiaj jakieś minuty.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (24)

REKLAMA