– Powiem wam, że kiedy Mourinho pracował w Barcelonie, zawsze miałem z nim dobre relacje. Uważałem go za świetnego trenera. Ale cóż, on ma swoje metody i za każdym razem, gdy zabiera głos, wbija komuś szpilę. Każdy może to interpretować, jak chce. Myślę jednak, że wystarczy porównać jego konferencje prasowe z konferencjami Flicka. Zobaczcie, jak wypowiada się Flick, nawet jeśli jego drużyna być może została skrzywdzona. Jak ocenia mecz, jak mówi o rywalu, z jakim szacunkiem odnosi się do przeciwnego klubu, drużyny, zawodników czy trenera. To przykład do naśladowania i właśnie takie są wartości Barcelony. Możesz powiedzieć wiele rzeczy, ale tego nie robisz, choćby z szacunku do innych. Natomiast kiedy wychodzisz przed kamery i twoim głównym argumentem jest ciągłe wskazywanie kogoś palcem, kiedy zawsze coś się dzieje i zawsze winny jest ktoś inny, to właśnie mamy obecnie w przypadku Mourinho i Realu Madryt. Zawsze winny jest ktoś inny, a oni nie patrzą na to, co dzieje się u nich samych. Uważam, że to smutne, że trzeba uciekać się do takich sztuczek, żeby szkodzić innym.
– Kiedy ktoś udziela wywiadu i mówi, że dostrzega dziwne rzeczy, to ja powiem, że dziwną rzeczą jest wkładanie palca w oko innemu trenerowi. To dopiero jest coś dziwnego. Dla mnie to wstyd, że stosuje się takie metody, żeby odwrócić uwagę od własnego postępowania. Kiedy coś ci nie wychodzi, powinieneś starać się poprawić sytuację i rozwiązać problemy, a nie zajmować się atakowaniem innych.
– Real Madryt działa w taki sposób, żeby przykryć własne problemy. Wykorzystuje do tego Barcelonę, żeby odwrócić od nich uwagę. Celem jest niszczenie wizerunku Barcelony. Czujemy się tym dotknięci, ponieważ przez trzy i pół roku niczego nie udowodniono.
– W mrocznych czasach historii tego kraju rzeczywiście był klub, który korzystał z uprzywilejowanego traktowania i dzięki temu zdobywał trofea. Oni traktują dyskusje w programach telewizyjnych tak, jakby były obradami ławy przysięgłych, a raporty tak, jakby były wyrokami sądowymi. Szkodzą całym rozgrywkom. Kto kwestionował czasy Guardioli? To była prawdziwa piłka. Są granice, których nie powinno się przekraczać, a one zostały przekroczone.
– Zamiast mówić o Negreirze, powinni mówić o tym, co dzieje się u nich samych. Atakują wszystkich, a nawet zwracają się do UEFA. W każdym meczu, zarówno jeśli chodzi o zachowania na boisku, jak i protesty, widać różnice w podejściu do szacunku i w samym zachowaniu. To właśnie jest wywieranie presji. I tak było przez całą historię. Uważam, że sposób postępowania Realu Madryt jest skandaliczny. Piłkarze powinni koncentrować się na meczu. Wszystkie Klasyki są trudne, ale takie rzeczy szkodzą rozgrywkom. Przypomnijcie sobie finał Pucharu Króla w Sewilli, kiedy nie chcieli nawet przystąpić do meczu.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.