REKLAMA
REKLAMA

Mourinho: Dla mnie Vinícius rozegrał dobry mecz, jego trener jest zadowolony

José Mourinho udzielił wywiadu dla Movistar+ po zwycięstwie Realu Madryt nad Lipskiem w Lidze Mistrzów. Portugalski szkoleniowiec pochwalił Bernardo Silvę, wyjaśnił powody zmiany Viníciusa i odniósł się do reakcji Brazylijczyka na zejście z boiska. Opowiedział również o roli Ardy Gülera i Fede Valverde oraz o zbliżającym się Klasyku.

REKLAMA
REKLAMA
Mourinho: Dla mnie Vinícius rozegrał dobry mecz, jego trener jest zadowolony
José Mourinho. (fot. Movistar+)

José, dobry wieczór.
Dobry wieczór.

REKLAMA
REKLAMA

Chyba mogę zdradzić coś, co przed chwilą się wydarzyło. Podszedłeś do Bernardo Silvy, żeby mu pogratulować i okazać trochę ciepła. Domyślam się, że wcześniej się z nim nie widziałeś, prawda? Można o tym opowiedzieć?
Nie, wcześniej go nie widziałem.

Jesteś zadowolony z meczu, z wyniku i konkretnie z Bernardo Silvy?
Tak, ze wszystkiego. Bernardo jest jednym z tych zawodników, którzy od dawna nie rozpoczynali meczu w pierwszym składzie. Jest też jednym z tych, którzy swoją pracą zasłużyli na grę. I moim zdaniem rozegrał świetne spotkanie. Jeśli chodzi o drużynę, to uważam, że w pierwszej połowie graliśmy dobrze, ale w zbyt wolnym tempie. Kiedy podkręcamy tempo, wszystko wygląda zupełnie inaczej. Jedyne, co mi się nie podobało, to stracony gol, na którego Courtois nie zasłużył. Bo ktoś, kto przy wyniku 0:0 broni dwie takie piłki jak on, nie zasługuje na to, żeby koledzy zepsuli mu wieczór i odebrali czyste konto.

Skoro już mówimy o konkretnych zawodnikach, chciałbym zapytać o pozycję Ardy Gülera, jego obecną rolę w drużynie, a także o ustawienie Fede Valverde. Wczoraj mówiłeś, że nikt nie jest nietykalny, tylko herb. Zastanawiam się jednak, czy te występy nie dają ci wskazówek, w jakim kierunku może zmierzać Real Madryt w kolejnych tygodniach.
Jestem tutaj od 105 dni. To niewiele. Sam również muszę lepiej poznać tych zawodników, a najlepszym miejscem do tego jest boisko i rywalizacja w oficjalnych meczach. Zagrali dobrze. Ta prawa strona znowu funkcjonowała bardzo dobrze. Mamy więc dobre rozwiązania, naprawdę dobre rozwiązania.

REKLAMA
REKLAMA

Jakie jeszcze wnioski wyciągasz z tego spotkania?
Przede wszystkim taki, że mamy dziewięć punktów i jesteśmy już bardzo blisko zapewnienia sobie miejsca w barażach, ale jednocześnie wciąż bardzo daleko od, powiedzmy, dwudziestu punktów, które być może będą potrzebne do bezpośredniego awansu. Musimy dalej pracować, musimy iść naprzód. Następny mecz w Atenach będzie trudną sytuacją. Trudną, ponieważ dwa dni później gramy w Walencji. Będzie trzeba bardzo dobrze wszystko przemyśleć, ale na to przyjdzie jeszcze czas. Teraz skupiamy się na lidze i niedzielnym meczu.

Chciałbym zapytać cię o jedną zmianę, czyli wejście Diomandé za Viníciusa. Można to zinterpretować tak, że chciałeś dać Diomandé minuty, ponieważ będzie odgrywał ważną rolę w Klasyku. Poświęciłeś więc Viníciusa, zdejmując go z boiska. A to, co zobaczyliśmy później, to smutny Vinícius. Nie wiem, czy ty również odniosłeś takie wrażenie.
Wprowadzając Diomandé, nie myślałem o Klasyku, tylko o tym meczu. Wiedziałem, że mam na ławce zawodników dysponujących ogromną szybkością i intensywnością. Gdybym potrzebował kogoś na prawą stronę, miałem też Endricka, którego mogłem wprowadzić wcześniej. Wiedziałem jednak, że świeży Diomandé, wchodzący na boisko na ostatnie 20 czy 30 minut, będzie bardzo trudny do zatrzymania, ponieważ to chłopak, który dysponuje niesamowitą szybkością. Taki był mój zamiar. Dla mnie Vinícius rozegrał dobry mecz. Pod względem taktycznym zagrał tak, jak oczekiwał tego jego trener. Naprawdę rozegrał dobry mecz. Rywale wyprowadzali piłkę trójką obrońców, a ich prawy obrońca wchodził bardzo wysoko i schodził do środka. Vinícius bardzo dobrze zabezpieczał tę stronę. Później mógł jeszcze strzelić przepięknego gola, ale bramkarz popisał się świetną interwencją. Nie chcę mówić, że był smutny, ponieważ to uczucie, o którym tylko on sam może powiedzieć, czy rzeczywiście je odczuwał. Ale jego trener jest zadowolony.

REKLAMA
REKLAMA

I ostatnie pytanie. Jak oceniłbyś swoją pewność siebie przed Klasykiem w skali od 1 do 10?
W przypadku Klasyku nie ma czegoś takiego jak pewność siebie w skali od 1 do 10. To kolejny mecz ligowy, ale mówienie, że jest to spotkanie jak każde inne, byłoby oczywiście kłamstwem i całkowitym oderwaniem od rzeczywistości. Przed nami Klasyk. Wszyscy mamy o 24 godziny mniej na odpoczynek, ale cóż, tak już jest.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA