Gospodarze już w pierwszych minutach mieli dwie dobre sytuacje. Najpierw z prawej flanki uderzał Soulé, a chwilę później po strzale Dybali musiał interweniować Thibaut Courtois. Podopieczni José Mourinho mieli problemy z wysokim pressingiem rywali i zbyt łatwo oddawali piłkę. W 12. minucie kolejną dobrą sytuację miał Dybala, który trafił w boczną siatkę. Z czasem Królewscy zaczęli podchodzić nieco wyżej, ale nie przekładało się to na konkretne sytuacje bramkowe i wielokrotnie brakowało pomysłu w rozegraniu.
Swój plan na grę z kolei konsekwentnie realizowała Roma, która w 20. minucie wyszła na prowadzenie. Niezrozumienie w defensywie poskutkowało stratą piłki, a ta trafiła na prawą stronę do Soulé. Pomocnik dograł do De Roona, który precyzyjnym strzałem z dystansu pokonał bramkarza Królewskich. Chwilę później Courtois znów musiał interweniować i zatrzymał piłkę na linii bramkowej.
Niespodziewanie w 25. minucie mieliśmy 1:1. Piłkę w środkowej strefie przejął Kylian Mbappé, popędził z nią do przodu i po strzale z dystansu umieścił piłkę w siatce. W 31. minucie powinno być 2:1 dla Królewskich, ale w świetnej sytuacji chybił Marc Cucurella. Dobrze od początku na prawej stronie prezentował się Yan Diomandé. W samej końcówce pierwszej połowy Vinícius dobrze dogrywał do Bellinghama, ale ten minimalnie chybił i do przerwy było 1:1.
W drugą połowę lepiej weszła Roma, która w 51. minucie ponownie objęła prowadzenie. W środku pola lekkomyślną stratę zaliczył Vini, a Malen dobrze wykończył akcje po asyście wprowadzonego chwilę wcześniej Mory. Kilka minut później Holender wykorzystał dobre podanie od Soulé i ponownie trafił do siatki, podwyższając wynik na 3:1. José Mourinho zdecydował się na wprowadzenie Gülera i Endricka, którzy zastąpili Viníciusa i Dumfriesa.
Brazylijski napastnik popisał się dobrą akcją indywidualną na prawej flance i przewrócił się w polu karnym, choć sędzia nie wskazał w tamtej sytuacji na jedenasty metr. Królewskim brakowało płynności i nawet przy niekorzystnym wyniku pressing prezentował się po prostu słabo. Do siatki trafił Mbappé, ale bramka nie została uznana z powodu spalonego. Roma skupiała się już głównie na kontratakach i korzystała z wolnych przestrzeni. Realu Madryt nigdy nie wolno jednak skreślać. Królewscy nie poddali się i w 84. minucie gola kontaktowego strzelił niezawodny Espí, który wszedł za Yana Diomandé. Chwilę później do siatki po strzale głową trafił Endrick, a w 90. minucie remontadę dopełnił Rüdiger.
Roma wykorzystała błędy Królewskich, którzy przez większość drugiej połowy zawodzili niemal w każdym elemencie. Kluczowe okazały się decyzje José Mourinho. Do siatki trafili rezerwowi Espí i Endrick, a dwie asysty zaliczył też Arda Güler. Szalony mecz na Stadio Olimpico. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:3 dla Los Blancos, którzy w końcówce rozstrzygnęli wszystko w niecałe osiem minut.
AS Roma – Real Madryt 3:4 (1:1)
1:0 De Roon 20' (asysta: Soulé)
1:1 Mbappé 25' (asysta: Diomandé)
2:1 Malen 51' (asysta: Mora)
3:1 Malen 58' (asysta: Soulé)
3:2 Espí 84'
3:3 Endrick 86' (asysta: Güler)
3:4 Rüdiger 90' (asysta: Güler)
AS Roma: Gollini; Mancini (63' Balerdi), Ndicka, Hermoso; Molina, De Roon, Koné (17' Pisilli), Wesley; Dybala (46' Mora), Soulé (63' Pellegrini) i Malen
Ławka: De Marzi i Vasquez; Rensch, Koulierakis, Balerdi, Lulli, Ghilardi, Pellegrini, Pisilli, Castro oraz Mora.
Real Madryt: Courtois; Dumfries (59' Güler), Konaté, Rüdiger, Cucurella (79' Carreras); Tchouaméni (70' Bernardo Silva), Valverde; Diomandé (79' Espí), Bellingham, Vinícius (59' Endrick); Mbappé
Ławka: Łunin i Mestre; Trent, Huijsen, Carreras, Camavinga, Bernardo, Pitarch, Güler, Endrick, Espí oraz Brahim.
Komentarze (2108)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.