Czy to dobry moment na mecz z takim zespołem jak Real Madryt?
Nie wiem. Przekonamy się jutro. Z pewnością jesteśmy obecnie w dobrej dyspozycji. Chcemy sprawdzić, jak wypadniemy na tle jednej z najlepszych drużyn w Europie. Real ma niesamowitych piłkarzy, choć być może potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby wszystko zaczęło funkcjonować tak, jak należy. Mają nowego trenera i inny pomysł na grę. Mimo to udało im się pokonać Inter w Lidze Mistrzów. To prestiżowe spotkanie, a jego wynik będzie miał istotne znaczenie dla układu tabeli.
Real Madryt to jeden z największych klubów na świecie. Co Roma musi zrobić, żeby zmniejszyć dystans do czołowych zespołów na arenie międzynarodowej?
Trudno porównywać się z Realem ze względu na to, co ten klub sobą reprezentuje. To najbardziej utytułowany klub na świecie, mający najwięcej kibiców. Nie powinniśmy traktować tego rywala jako punktu odniesienia w ogólnym rozrachunku. Powinniśmy porównywać się z nimi na boisku. Ostatnio mierzyliśmy się z Interem i Como, czyli topowymi drużynami we Włoszech, a teraz zagramy z jednym z najlepszych zespołów w Europie. Chcemy nawiązać równorzędną walkę i przekonać się, na jakim poziomie możemy rywalizować.
José Mourinho wiele znaczył dla Romy. Jak pana zdaniem zareagują na niego kibice na Stadio Olimpico?
To zupełnie naturalne, ponieważ kibice uwielbiali Mourinho. Zasługuje na wszystko, co będą chcieli mu okazać. Są emocje, nad którymi nie zawsze można zapanować. Jestem jednak przekonany, że gdy rozpocznie się mecz, wszystkie te uczucia zejdą na dalszy plan, a kibice Romy będą dopingować wyłącznie nasz zespół.
Mierzył się pan z Mourinho już kilkukrotnie. Pod jakimi względami pana Roma jest lepsza od jego drużyny, a pod jakimi gorsza?
To zupełnie różne zespoły. Roma pod wodzą Mourinho na początku miała nowych właścicieli, którzy zainwestowali w klub ogromne środki finansowe. Nasza drużyna stale się rozwija, jest waleczna i zdeterminowana. W zespole panuje znakomita atmosfera. To również drużyna, która wywalczyła sobie miejsce w Lidze Mistrzów. Ludzie czasami o tym zapominają. Niektórzy uważają, że zdobycie trofeum jest najważniejsze, ale awans do Ligi Mistrzów również ma ogromne znaczenie, ponieważ zapewnia klubowi środki pozwalające dalej się rozwijać.
Czy będzie pan zabiegał o wypożyczenie Endricka w styczniowym oknie transferowym?
Raczej nie. W tej chwili zimowe okienko zupełnie nas nie interesuje. Dopiero rozpoczęliśmy cykl spotkań i właśnie na nim się koncentrujemy. Tak samo myślą kibice. Roma nie znajdowała się w takiej sytuacji jak teraz od siedmiu czy ośmiu lat, dlatego zamierzamy się tym cieszyć.
Czy jutro zamierza pan przyjąć inne podejście w defensywie, być może podobne do tego z drugiej połowy meczu z Como?
To oczywiste, że kiedy gra się w osłabieniu, mecz wygląda inaczej. Uważam, że to właśnie nasze podejście doprowadziło nas do miejsca, w którym obecnie jesteśmy. W poprzednim sezonie zajęliśmy trzecie miejsce, a klub w końcu wrócił do Ligi Mistrzów. Wszyscy wiemy, jak dobry jest Real Madryt, ale nie będzie to pierwszy zespół z najwyższej półki, z którym się zmierzymy. Wiemy, że oni potrafią strzelić gola właśnie wtedy, gdy wydaje się, że mamy ich już na łopatkach. Potrafią stworzyć zagrożenie z niczego. Tak właśnie działają wielkie drużyny i wielcy piłkarze. Będziemy musieli zachować ogromną ostrożność, ale nie uważam, żebyśmy musieli zmieniać nasz sposób gry.
Kiedy po raz pierwszy występował pan w europejskich pucharach w roli trenera, wprowadził pan nowe pomysły na scenę. Czy uważa pan, że może pójść o krok dalej niż ćwierćfinał z Atalantą przeciwko PSG? Czy z Romą może pan osiągnąć w Lidze Mistrzów jeszcze więcej?
Z pewnością taki jest mój cel i na to liczę. Potrzeba jednak wielu rzeczy, a my dopiero w poprzednim roku rozpoczęliśmy naszą pracę. Z Atalantą nie wygrałem Ligi Mistrzów, ale zdobyliśmy Ligę Europy. Atalanta wystąpiła w Lidze Mistrzów w pięciu z ostatnich siedmiu sezonów, a w jednym z tych dwóch pozostałych wygrała Ligę Europy. To jednak problem wszystkich włoskich zespołów. Od triumfu Interu w Lidze Mistrzów w 2010 roku minęło już sporo czasu. Dlatego nie możemy składać odważnych deklaracji. Włoskie kluby nie mogą sobie pozwolić na to, żeby otwarcie zapowiadać zwycięstwo w Lidze Mistrzów czy innych europejskich rozgrywkach. Wszyscy musimy się rozwijać. Właśnie do tego dążymy w Romie, ale przed nami jeszcze długa droga.
Gdyby mógł pan przejąć jedną rzecz od Mourinho, co by to było?
To zależy. Inter Mourinho rywalizował w czasach, gdy trudniej było wygrywać. Kilkukrotnie mierzyłem się z nim, kiedy prowadził Romę, ale w tamtym czasie Atalanta zdążyła już się rozwinąć i występowała w Lidze Mistrzów. Osiągnięcia José i cała jego kariera mówią same za siebie. To jeden z najbardziej utytułowanych trenerów w historii. Gdybym miał coś od niego przejąć, wybrałbym umiejętność przekonywania klubów do wydawania dużych pieniędzy i sprowadzania mu znakomitych piłkarzy. W tym jest naprawdę świetny.
Jakiego Realu Madryt się pan spodziewa?
Jak już mówiłem, być może potrzebują jeszcze trochę czasu, żeby wszystko odpowiednio poukładać. Zmienili styl gry i trenera, ale mają tak duże możliwości, że spodziewam się, iż z czasem będą prezentować się coraz lepiej. Nadal są niezwykle groźnym zespołem, który potrafi rozstrzygnąć mecz w jednej chwili. Pod względem czysto estetycznym ich gra może się jeszcze poprawić i uważam, że będą robić postępy również w tym aspekcie.
Na którym miejscu wśród najlepszych europejskich drużyn umieściłby pan Real?
Myślę, że musimy poczekać i zobaczyć, jak potoczy się ta edycja Ligi Mistrzów. W tym sezonie przekonamy się, na jakim poziomie znajduje się Real Madryt. Kiedy ma się takich piłkarzy jak Kylian Mbappé, Vinícius, Yan Diomandé, a także kolejnych siedmiu czy ośmiu zawodników, w tym Jude'a Bellinghama, dysponuje się niesamowitym potencjałem. To piłkarze, którzy w każdej chwili mogą rozstrzygnąć spotkanie. Być może nie są jeszcze tak dobrze zorganizowani jako zespół, ponieważ wciąż nad tym pracują. Liga Mistrzów będzie dla nich przydatnym sprawdzianem. To rozgrywki, w których czują się jak u siebie. Mogą tu rywalizować z przeciwnikami, którzy obecnie wyglądają lepiej, choć dysponują mniejszym talentem indywidualnym. Liga Mistrzów pokaże nam, jakie miejsce Real Madryt zajmuje w tym sezonie wśród europejskiej elity.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.