Cicinho wyznał, iż pragnął zmienić drużynę, ponieważ nie chciał być zmiennikiem u Bernda Schustera i wobec tego najlepszym rozwiązaniem było poszukanie nowego zespołu, w którym otrzyma zaufanie.
- Nie wiem, dlaczego nie grałem regularnie w Realu Madryt. To pytanie do trenerów. W Brazylii wszyscy we mnie wierzyli, a tu tego zabrakło. Jeśli zagrałem trzy dobre mecze i czwarty słabszy, od razu lądowałem na ławce rezerwowych. To zmusza cię do prezentowania zawsze najwyższej formy, a jak wiadomo, żaden zawodnik nie jest w stanie tego dokonać. Nie mam jednak w sobie żalu. Dziękuję za wszystko, czego mogłem się nauczyć w Realu Madryt - wyznał dla La Sexta.
- Schuster traktował mnie dobrze. Jest świetnym szkoleniowcem. Rozmawiał ze mną w okresie przygotowawczym i mówił, że na mnie liczy. Jednak moja chęć odejścia była większa. Real Madryt nie chciał, abym został sprzedany, ale ja nie godziłem się z rolą rezerwowego i trzeciego obrońcy, więc zdecydowałem, że najlepszym rozwiązaniem będą przenosiny do AS Roma - powiedział reprezentant canarinhos.
Cicinho pomyślnie przeszedł testy medyczne i o 13.30 został zaprezentowany jako nowy nabytek rzymian. - Nie wiem, co mnie czeka w Romie. Czuję odpowiedzialność i chcę zaprezentować dobrą piłkę. Będę się starał pokazać to, co w Realu Madryt. Brazylijski defensor wierzy, że "rozpocznie nowe życie" i dodaje, że nie ma mowy, aby przestał sympatyzowac z Królewskimi.
- Nie sądzę, abym znalazł się w pierwszej jedenastce w meczu Romy, ponieważ liga startuje już w niedzielę. Po weekendzie będzie czas, aby udowodnić przydatność do zespołu i powalczyć o miejsce w składzie. Jestem szczęśliwy i mimo że dopiero opuściłem Madryt, zawsze będę im kibicował - zakończył były już obrońca Los Blancos.
Cicinho o swoim transferze
Brazylijczyk sam poprosił o odejście
REKLAMA
Komentarze (73)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się