Zespół Thomasa Tuchela miał za sobą doskonały występ przeciwko Chorwacji, w którym pokonał Modricia i spółkę aż 7:0. Nieco wcześniej poradzili sobie w Pradze z Czechami (2:0), a dziś na Wembley w drugim starcie z naszymi sąsiadami wygrali 3:0. Trent Alexander-Arnold i Jude Bellingham grali od pierwszej minuty. Zagrali dobrze, choć bez wyraźnego błysku.
Anglicy zgodnie z przewidywaniami wyraźnie zdominowali Czechów, ale na gola czekali do 27. minuty. Po odbiorze piłki przez gospodarzy Trent Alexander-Arnold ruszył na bramkę przeciwnika, zagrał na jeden kontakt z partnerem, a po chwili odegrał do Harry'ego Kane'a. Napastnik Bayernu dograł do wbiegającego Eberechiego Eze, ale ubiegł go… Vladimir Coufal, który zaskoczył własnego bramkarza. Anglicy prowadzili 1:0 po szkolnym błędzie swojego kapitana. Po kolejnych kilkunastu minutach było już 2:0. Kapitalne podanie posłał Elliot Anderson, z prawej flanki szybko w pole karne odegrał Morgan Rogers, a Kane z bliska wykonał wyrok.
W drugiej połowie Lwy Albionu dorzuciły jeszcze jedną bramkę – Kane strzelił po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Tempo meczu nie było wysokie i ostatecznie po dość przeciętnych drugich 45 minutach Anglicy mogli cieszyć się z awansu do play-offów Ligi Narodów. Trent rozegrał niezłe spotkanie, podobnie jak Bellingham, który jednak nie błyszczał tak jak w starciu z Chorwacją. Obaj gracze Realu wracają jednak zdrowi do Madrytu i, tak jak Cucurella, w czwartek powinni wznowić zajęcia z resztą drużyny.
Anglia – Czechy 3:0 (3:0)
1:0 Coufal 27' (gol samobójczy)
2:0 Kane 40' (asysta: Rogers)
3:0 Kane 57' (asysta: Hall)
Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore
Hiszpania szła jak burza (trzy wygrane w trzech meczach), a dziś mierzyła się z podrażnioną reprezentacją Chorwacji. W pierwszym składzie La Rojy wystąpił Marc Cucurella, a Dean Huijsen cały mecz spędził na ławce rezerwowych. Carlos Espí znalazł się poza kadrą meczową. W wyjściowym składzie gospodarzy znalazł się młodziutki Luka Modrić, ale nie pomógł swojej drużynie, która przegrała 1:2.
Takiego początku w wykonaniu Chorwacji chyba nikt sie nie spodziewał. Już w 17. minucie do bramki Unaia Simóna trafił Ivan Perišić, a kolejne okazje miał też wysoki napastnik gospodarzy, Igor Matanović. La Roja wyglądała na nieco zaskoczoną i stłamszoną. Możliwe, że to była najgorsza połowa reprezentacji Hiszpanii od wielu miesięcy. Posiadanie piłki niewiele jej dawało, a każda strata mogła pachnieć szansą dla Chorwacji. W drugiej połowie Hiszpania grała swoje, niemal na nic nie pozwalała Chorwacji, a do tego – już przy wyniku 1:1 – z boiska wyleciał Perišić (za drugą żółtą kartkę za faul na Cucurelli). Bohaterem La Rojy ponownie był superrezerwowy Mikel Merino, który po wejściu z ławki w przerwie ustrzelił dublet.
Chorwacja – Hiszpania 1:2 (1:0)
1:0 Perišić 17'
1:1 Merino 61' (asysta: Olmo)
1:2 Merino 88' (asysta: Zubimendi)
Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.