Dla Tchouaméniego trwająca przerwa w rozgrywkach jest przede wszystkim okazją do nadrobienia zaległości. Za pomocnikiem już dwa tygodnie indywidualnie zaplanowanych przygotowań, które w klubie otwarcie nazywa się jego okresem przedsezonowym. Przed nim jeszcze ostatni tydzień pracy, ale według dziennika AS dotychczasowe odczucia są bardzo dobre. Wszystko przebiega zgodnie z planem.
Francuz wystąpił w derbach z Atlético, choć nie był jeszcze w optymalnej dyspozycji fizycznej i meczowej. Kontuzję miał już za sobą, ale brakowało mu treningów oraz minut na boisku. Sam również zdawał sobie sprawę z tych niedostatków. Dlatego po rozmowie z Zinédine’em Zidane’em ustalił, że podczas zgrupowania reprezentacji pozostanie w Madrycie i poświęci ten czas na przygotowanie organizmu do kolejnych miesięcy sezonu.
José Mourinho wyjaśniał tę decyzję jeszcze przed spotkaniem na Metropolitano. „Nie miałem żadnego wpływu na tę decyzję. Zidane i Tchouaméni porozmawiali i doszli do wniosku, że najlepsze dla Auréliena będzie otrzymanie czasu na przepracowanie okresu przygotowawczego, którego wcześniej nie miał”, mówił Portugalczyk.
Selekcjoner Francji zadbał przy tym o to, by zawodnik nie traktował nieobecności na zgrupowaniu jako sygnału, że jego pozycja w kadrze słabnie. „Trener przedstawił mu swój punkt widzenia i powiedział, że liczy na niego w przyszłości. Uzgodnili takie rozwiązanie, które dla nas jest przywilejem. Po Atlético będzie miał kilka dni odpoczynku, a później przepracuje okres przygotowawczy, którego mu zabrakło. Będzie mógł popracować i lepiej przygotować się fizycznie na to, co przed nami”, tłumaczył Mourinho.
Plan jest realizowany przy dużych obciążeniach i niewielkiej liczbie dni wolnych. Podczas gdy wielu kolegów mogło korzystać z odpoczynku, Tchouaméni skupił się na odrobieniu czasu straconego przez uraz, z którym zmagał się od mundialu. Jak przekazuje AS, w ośrodku treningowym Realu Madrytu mówi się o „godzinach i godzinach” spędzonych przez niego na pracy. Francuz ćwiczy zarówno w siłowni, jak i na murawie, łącząc zajęcia z zespołem z indywidualnymi treningami dostosowanymi do swoich potrzeb.
Sztab wiąże z tymi przygotowaniami duże nadzieje. Tchouaméni ma być jednym z filarów drużyny: zapewniać spokój przy wyprowadzaniu piłki i większą skuteczność w defensywie. To szczególnie istotne wobec dziewięciu bramek straconych przez Real w ośmiu spotkaniach. W dwóch ostatnich meczach, z Elche i Atlético, Królewscy tracili po dwa gole. Francuz wystąpił w obu, ale robił to jeszcze daleki od swojej najlepszej dyspozycji.
Pierwszy sprawdzian po przerwie nadejdzie przeciwko Villarrealowi. Według Asa Tchouaméni zagra od początku, choć pozostaje pytanie, na jakiej pozycji. Mourinho ma bowiem poważne problemy w środku obrony. Éder Militão pracuje już na murawie, ale wróci najwcześniej w listopadzie. Dean Huijsen musi odcierpieć zawieszenie za czerwoną kartkę w derbach, a Raúl Asencio przeszedł operację i czekają go co najmniej trzy miesiące przerwy. Niepewny pozostaje również udział Ibrahima Konaté. Francuz ma szansę zdążyć, lecz czasu jest niewiele.
Jeśli Konaté nie będzie gotowy, Portugalczyk będzie musiał wybrać partnera dla Antonio Rüdigera między Tchouaménim a jednym z wychowanków: Naaseiem, Joanem Martínezem lub Mario Rivasem. Decyzja zapadnie później. Na razie najważniejsze jest doprowadzenie Auréliena do pełnej dyspozycji. Po trzech tygodniach specjalnych przygotowań ma wrócić do rywalizacji bez zaległości, które ograniczały go przed przerwą.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.