W trzeciej kolejce najwyższej kategorii Ligi Narodów w grupie 4 Dania mierzyła się z Portugalią. Do meczu na Parken w roli foworytów przystępowali Portugalczycy pomimo zamieszania w związku z opuszczeniem drużyny przez Cristiano Ronaldo. Bernardo Silva rozpoczął ten mecz na ławce.
Spotkanie zaczęło się bardzo intensywnie. Gracze obu drużyn raczej prezentowali taktykę cios za cios, na czym zyskiwało widowisko. Portugalia strzeliła dwa gole po ładnych podaniach z pierwszej piłki, gdy w pole karne Danii wpadali Cancelo i Ramos. Pomiędzy tymi trafieniami pięknym uderzeniem popisał się Damsgaard, który nie dał Diogo Coście żadnych szans. W drugiej połowie padł gol wyrównuący dla gospodarzy. Tym razem Damsgaard popisał się świetną asystą, a wykończeniem łudząco podobnym do Cancelo sprzed niemal godziny – Rasmus Højlund. Po czterech golach strzelanych na przemian przyszła pora Portugalii: Bruno Fernandes dośrodkował, a Vitinha wykończył jego podanie głową.
Wreszcie passę trafienia za trafienie przerwał João Félix, który w końcówce ustalił wynik meczu po dograniu Diogo Dalota. Bernardo Silva nie pojawił się na boisku nawet na minutę i cały mecz spędził na lawce rezerwowych. W drugim meczu tej grupy Walia niespodziewanie ograła u siebie Norwegię 2:1.
Dania – Portugalia 2:4 (1:2)
0:1 Cancelo 13' (asysta: Ramos)
1:1 Damsgaard 23' (asysta: Mæhle)
1:2 Ramos 26' (asysta: Bruno Fernandes)
2:2 Højlund 53' (asysta: Damsgaard)
2:3 Vitinha 67' (asysta: Bruno Fernandes)
2:4 João Félix 87' (asysta: Dalot)
Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore
O tej samej porze Grecja – z kompletem punktów po starciach z Serbią (2:1) i Niemcami (1:0) – grała u siebie z Holandią. Danzel Dumfries wyszedł w pierwszym składzie, ale notował bardzo słaby występ. Już w pierwszym kwadransie popełnił błąd przy wybiciu piłki głową, co uruchomiło akcję gospodarzy, którzy strzelili gola, ostatecznie anulowanego przez spalonego. Dziesięć minut później Dumfries ponownie był zamieszany w utratę bramki, wspólnie z Jurriënem Timberem. Zawodnik Realu przegrał pojedynk główkowy, obrońca Arsenalu się poślizgnął, a Grecja otworzyła wynik meczu.
Holandia nie grała dobrego meczu i jej bramkarz skapitulował po raz drugi, choć tym razem już bez winy Dumfriesa – za to ponownie przy miernym zachowaniu Timbera. Po przerwie Xavi przeprowadził kilka zmian, a Oranje chętniej ruszyli do ataku. To przyniosło gola Van Dijka i Dumfriesa, ale… to drugie trafienie zostało anulowane po interwencji VAR-u. Niedługo później doszo do powtórki: Dumfries znów pokonał Dzolakisa, ale ręka sędziego ponownie poszła w górę. W końcówce wyszło jednak na Holendrów, którzy po długiej dominacji strzelili na 2:2 za sprawą Reijndersa.
Dumfries rozegrał cały mecz i nie może być z siebie zadowolony. W pierwszej połowie miał mały udział w grze Holandii i nie wyglądał na w pełni skupionego na swojej pracy. Po przerwie było lepiej, ale miał też trochę pecha: oba jego trafienia były anulowane z powodu spalonych. W drugim meczu tej grupy Niemcy wygrali z Serbią 2:0.
Grecja – Holandia 2:2 (2:0)
1:0 Joanidis 23' (asysta: Masuras)
2:0 Masuras 45+2' (asysta: Joanidis)
2:1 Van Dijk 59' (asysta: Veerman)
2:2 Reijnders 89'
Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.