REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Otoczenie Asencio narzeka na decyzje sztabu medycznego Realu Madryt

W otoczeniu Raúla Asencio narasta niezadowolenie ze sposobu leczenia jego kontuzji i przekonanie, że decyzja o operacji zapadła zbyt późno. Przypadek obrońcy ponownie stawia pod znakiem zapytania pracę sztabu medycznego Realu Madryt, którego decyzje od miesięcy budzą wątpliwości części zawodników.

REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Otoczenie Asencio narzeka na decyzje sztabu medycznego Realu Madryt
Raúl Asencio. (fot. Getty Images)

„Teraz byłby już w pełni zdrowy”, taki przekaz dziennik MARCA przekazuje z otoczenia Raúla Asencio, gdzie panuje niezadowolenie ze sposobu, w jaki prowadzono leczenie kontuzji obrońcy w kości piszczelowej. Złość wynika z operacji, która ich zdaniem przychodzi za późno i w najgorszym możliwym momencie pod względem sportowym. Już od dawna osoby bliskie piłkarzowi kwestionowały upieranie się przy leczeniu zachowawczym, ale sztab medyczny Realu Madryt postanowił je przedłużać i odłożyły zabieg aż do dzisiaj. Asencio doznał pierwszego urazu kości piszczelowej we wrześniu, odnowił go w styczniu, a na stół operacyjny trafił w październiku, dziewięć miesięcy później. Przez cały ten czas piłkarz ani razu nie doszedł do pełni zdrowia i zmagał się z nawracającymi epizodami bólu. Mimo to nigdy nie odpuszczał, grając i trenując z ograniczeniami, jakie w znacznym stopniu narzucały mu dolegliwości.

REKLAMA
REKLAMA

Pierwszym rozwiązaniem po wrześniowym pęknięciu piszczela było leczenie zachowawcze, ale brak odpowiedniego odpoczynku doprowadził do nowej kontuzji, do której potrzebny był mało inwazyjny zabieg mający usunąć nieprawidłowe komórki w obrębie blizny na kości piszczelowej, gdzie doszło do nieprawidłowego zrostu kostnego. Ten początkowy plan nie zadziałał, co sprawiło, że po zakończeniu sezonu po raz pierwszy zaczęto rozważać operację. Chodziło o wykorzystanie lata, by ograniczyć czas nieobecności podczas rozgrywek i definitywnie uporać się z urazem. Klubowi lekarze nie uznali wówczas operacji za wskazaną, a w zamian ich propozycja na lato zakładała odpoczynek, rehabilitację i danie czasowi szansy na regenerację tego miejsca.

Zakładano, że po miesiącach obciążeń kość piszczelowa zareaguje na odpoczynek. Drugi plan również nie przyniósł jednak oczekiwanych efektów i już w sierpniu Asencio doznał nawrotu urazu. Dopiero teraz, po drugim nawrocie, lekarze dali zielone światło na operację. Zdaniem otoczenia Asencio zdecydowanie za późno. „Mówili mu, że nie, że jest inne rozwiązanie…”, skarżą się jego bliscy. Teraz zawodnik trafił na stół operacyjny w trakcie sezonu i będzie pauzował przez kilka miesięcy, co odbije się na pozostałej części rozgrywek. To mocny cios dla obrońcy, przekonanego, że w pełni sił mógłby zdobyć zaufanie Mourinho. Co najgorsze, Hiszpan wypada w momencie, gdy w tym momencie na najbliższy mecz na środku obrony dostępny jest jedynie Antonio Rüdiger.

REKLAMA
REKLAMA

MARCA przy tej historii wskazuje na problem strukturalny, z którym Real Madryt jej zdaniem ciągle nie potrafi się uporać. Klubowi nie udaje się przegonić widma napięć na tle opieki medycznej, które raz po raz wstrząsają szatnią z powodu procedur postępowania i decyzji niezadowalających części piłkarzy. Zmiany w sztabie przygotowania fizycznego i wśród osób odpowiedzialnych za opiekę medyczną były w ostatnim czasie stałym elementem, co świadczy o problemach w tym obszarze.

W poprzednim sezonie liczba kontuzji doprowadziła kryzys medyczny w Realu Madryt do punktu kulminacyjnego. Klub nie zdecydował się w styczniu na wzmocnienia na rynku transferowym, ale dokonał zmian w służbach medycznych i sztabie przygotowania fizycznego. Doktor Niko Mihić odzyskał utraconą wcześniej pozycję w Realu Madryt, wracając jako osoba nadzorująca opiekę medyczną. Z kolei Antonio Pintus, odsunięty od głównej roli w przygotowaniu fizycznym zespołu po przyjściu Xabiego Alonso, ponownie przejął stery po odejściu obecnego szkoleniowca Chelsea i przybyciu Arbeloi.

Mimo to nic się nie zmieniło, a kontrowersje pojawiały się nieustannie. Kilka przypadków postawiło służby medyczne Realu Madryt w bardzo trudnej sytuacji. Najgłośniejszy dotyczył kolana Mbappé. Francuski napastnik od 7 grudnia zmagał się z problemem lewego kolana, który początkowo zdiagnozowano jako skręcenie z uszkodzeniem więzadła pobocznego. Trzy miesiące później, po kilkukrotnych przerwach i powrotach do gry, uraz nie tylko nie został wyleczony, a Mbappé zdecydował o wyjeździe na leczenie do Paryża, co było wyraźnym przejawem kontrowersji i niezadowolenia zawodnika.

REKLAMA
REKLAMA

Kolejnym przypadkiem, który wzbudził wątpliwości, był Jude Bellingham. Anglik doznał urazu mięśniowego 1 lutego w spotkaniu z Rayo, a według początkowych przewidywań miał pozostawać poza boiskiem przez około cztery tygodnie. Ostatecznie pauzował jednak przez 49 dni i pozostało wrażenie, że Real Madryt nie zdołał odzyskać jego najlepszej wersji w decydującej fazie sezonu. Najwyższą formę pokazał dopiero na mundialu.

Inne zastanawiające przypadki nie miały szczególnie dotkliwych konsekwencji, ale stopniowo podkopywały zaufanie do służb medycznych. Eduardo Camavinga pauzował przez dziewięć dni z powodu bólu zęba. Ten przypadek budził zdziwienie ze względu na długość nieobecności piłkarza. Podobnie było z Álvaro Carrerasem. Boczny obrońca początkowo odczuwał dolegliwości łydki po otrzymanym uderzeniu. Przez kilka dni uznawano je jedynie za stłuczenie, co pozwalało zawodnikowi kontynuować pracę według innego protokołu niż w przypadku kontuzji: ćwiczył wewnątrz klubowych obiektów, o czym klub informował dzień po dniu. Późniejsze badania ostatecznie potwierdziły jednak naderwanie włókien mięśniowych łydki, które wykluczyło go z gry na dwa tygodnie. Nie wspominając już o kwietniowym nawrocie kontuzji mięśniowej Édera Militão, która wcześniej pozbawiła go połowy sezonu, a ostatecznie zrujnowała również jego pozostałą część i doprowadziła do jego operacji, po której Brazylijczyk ciągle nie wrócił do gry. Teraz przypadek Asencio jeszcze bardziej rozdrapuje ranę, której Real Madryt nie potrafi zagoić.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA