REKLAMA
REKLAMA

Koszykarze wygrywają na starcie ligi

Koszykarze Realu Madryt wygrali po trudnym meczu z Unicają, odrabiając 8 punktów straty w ostatniej kwarcie. Przed meczem zaprezentowano kibicom zdobyty ostatnio Superpuchar Europy.

REKLAMA
REKLAMA
Koszykarze wygrywają na starcie ligi
Kapitan Sergio Llull prezentuje Superpuchar Europy. (fot. Getty Images)

Pierwsza kwarta była bardzo wyrównana. Rywale z łatwością znajdowali pozycje pod koszem i prowadzili już nawet 4 punktami, ale rezerwowi Królewskich zniwelowali tę różnicę, szczególnie szybkie 5 punktów Maledona. Kwartę ostatecznie wygrał Real Madryt 23:22 dzięki zrywowi Luwawu-Cabarota.

REKLAMA
REKLAMA

Dobry start drugiej kwarty pozwolił odskoczyć na 5 punktów, ale po czasie goście odrobili tę różnicę. Po wymianie ciosów Królewscy w drugiej części drugiej kwarty potrafili zyskać 8-punktową przewagę dzięki prowadzeniu gry przez Maledona i Szulgę. Unicaja pozostawała w grze dzięki indywidualnym akcjom, szczególnie rzutom za 3 i na 90 sekund przed przerwą doprowadziła do remisu. Ostatecznie na przerwę to goście zeszli z 1-punktowym prowadzeniem. Liderami punktowymi Realu z dorobkiem po 7 punktów byli Abalde i Maledon. Na tym etapie aż 3 zawodników rywali rzuciło więcej punktów.

W trzeciej kwarcie mecz pozostawał wyrównany, a Królewscy mieli problem ze znalezieniem rytmu w ataku. Goście utrzymywali swoje prowadzenie, a Real na bliskim dystansie utrzymywał Maledon. Bardzo słaby atak dawał szanse rywalom, którzy w końcówce trzeciej kwarty prowadzili nawet 6 punktami. Problemy Królewskim sprawiły też zbiórki rywali w ataku. Ostatecznie goście zeszli na przerwę z 6 punktami przewagi. Real Madryt na tym etapie meczu miał trafione zaledwie 3 z 20 rzutów za 3 punkty.

Czwartą kwartę dobrymi akcjami rozpoczęli Campazzo i Luwawu-Cabarot, niwelując różnicę z 8 do 3 punktów straty. Na dalszym etapie brakowało jednak skuteczności Tavaresa pod koszem i goście na 7 minut przed końcem prowadzili ponownie 8 punktami. Na 4 minuty przed końcem straty zmniejszyli Luwawu-Cabarot i Abalde, ale Unicaja weszła wtedy w bonus rzutów wolnych za każdy punkt. Po rzutach wolnych Maledona strata zmniejszyła się do 3 punktów, a po zbiórce w obronie w kolejnej akcji remis dała trójka Campazzo na 3 minuty przed końcem.

REKLAMA
REKLAMA

Po zmarnowanych wolnych rywali świetną akcją 2+1 popisał się Maledon, dając 3-punktowe prowadzenie przy serii punktowej 12:1. Po przestoju punktowym na 90 sekund przed końcem Unicaja zmniejszyła stratę do 1 punktu po trafieniu dwóch wolnych. Goście wyszli na prowadzenie na 1:11 przed końcem, gdy Maledon stracił piłkę, podając ją do odwróconego Tavaresa. W kolejnej akcji źle rozgrywał Abalde, ale rywal odbierał mu piłkę, będąc na aucie i Królewscy dostali szansę na ponowienie akcji. W niej Luwawu-Cabarot będąc pod presją czasu i obrońcy trafił za 3, dając Realowi 2-punktowe prowadzenie na 41 sekund przed końcem.

Rywale po czasie zmarnowali rzut po świetnej obronie indywidualnej Campazzo. Ten w akcji ofensywnej znalazł pod koszem Pradillę, który na 14 sekund przed końcem oddał niecelny rzut, ale był faulowany. Hiszpan na linii trafił tylko raz na dwie próby, co dało przeciwnikom akcję przy 3-punktowej stracie. W trakcie jej rozgrywania sędziowie odgwizdali faul Tavaresa na rozpędzonym przeciwniku, co przyniosło 1-punktową różnicę na 7 sekund przed końcem. Królewscy wzięli wtedy swój czas.

Rywale dopiero po 4 sekundach sfaulowali rozpędzonego Campazzo. Argentyńczyk trafił jednego wolnego, a rywale na 1 sekundę przed końcem musieli oddawać rzut rozpaczy, który trafił jedynie w tablicę. To przyniosło pierwsze ligowe zwycięstwo, chociaż trzeba przyznać, że przyszło ono po wielu trudnościach i grze bez błysku. Najwięcej punktów dla Królewskich zdobył Maledon (17).

REKLAMA
REKLAMA

89 – Real Madryt (23+23+19+24): Luwawu-Cabarrot (14), Pradilla (7), Abalde (9), Campazzo (15), Tavares (4); oraz Lull (0), Deck (9), Jones (8), Okeke (2), Maledon (17), Sarr (0) i Szulga (4).

87 – Unicaja (22+25+24+16): Kravish (3), Noua (18), Brazdeikis (14), Perry (9), Hunt (7); oraz Djedović (0), Díaz (0), Hernangómez (20), Barreiro (0), Pantzar (7), Lukošius (9).

Statystyki


Poza kadrą znaleźli się: Usman Garuba (zerwanie ścięgna Achillesa, spodziewany powrót: pierwszy kwartał 2027); Nick Smith Jr., Procida, Jantunen oraz Feliz.

Kolejny mecz koszykarze rozegrają we wtorek na wyjeździe w Eurolidze z Anadolu Efes.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA