REKLAMA
REKLAMA

Diomandé wrzuca wyższy bieg

Yan Diomandé wykorzystuje przerwę na reprezentacje, aby do Madrytu wrócić z jeszcze lepszymi odczuciami. Skrzydłowy rozegrał bardzo dobry mecz z Ghaną i rozpędza się w wyścigu o pierwszy skład w klubie.

REKLAMA
REKLAMA
Diomandé wrzuca wyższy bieg
Yan Diomandé w koszulce reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej. (fot. X)

Przyszłość Realu Madryt musi być w pewnym momencie związana z tym, że Yan Diomandé będzie jednym z jego niekwestionowanych zawodników. A w przypadku reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej tym bardziej. Najdroższy transfer w historii klubu z Santiago Bernabéu podszedł do przerwy na reprezentacje ze świadomością, że zaczyna odgrywać coraz ważniejszą rolę w ekipie José Mourinho, wskazuje AS. A teraz szybko pokazał, że w reprezentacji też wrzuca wyższy bieg. 19-latek w ostatni czwartek regularnie nękał defensywę Ghany i pokazał, że jest nową największą gwiazdą Słoni.

Sztab Realu Madryt bacznie analizuje występy wszystkich reprezentantów swoich krajów. A przy okazji ostatniego zwycięstwa Wybrzeża Kości Słoniowej można się było przekonać, że Diomandé zaczyna brać na swoje barki coraz większą odpowiedzialność. Liderem duchowym kadry pozostaje Franck Kessié, ale to właśnie skrzydłowy Królewskich wszedł po mundialu na inny poziom w hierarchii. Otrzymał koszulkę z numerem 10 i jest niekwestionowanym właścicielem całego lewego skrzydła.

REKLAMA
REKLAMA

W ojczyźnie Diomandé kibice zacierają ręce wobec postępów swojego największego gwiazdora, a w podobnie optymistycznym tonie wypowiada się nowy selekcjoner Słoni, Hervé Renard. „Yan robił różnicę na swoim skrzydle, rozegrał bardzo dobry mecz. Pozwalał nam tworzyć więcej wolnych przestrzeni”, tłumaczył po zwycięstwie z Ghaną.

Jednak to nie wszystko. Renard wskazał również na pewien aspekt taktyczny, który w Realu Madryt jest równie ważny dla Mourinho: „Pod koniec był bardzo zdyscyplinowany, poruszał się w zgodzie z całym blokiem, a to bardzo ważne dla drużyny”. I fakty są takie, że patrząc na jego dotychczasowe występy w koszulce Los Blancos, Diomandé nie można zarzucić jakiegokolwiek rozkojarzenia w momencie bronienia. Co więcej, 73% spośród jego 15 odbiorów w trzech ostatnich meczach (Elche, Rayo i Atlético) następowało tuż po stracie piłki przez zespół.

Po powrocie na drugą stronę

Przed 19-letnim skrzydłowym Królewskich teraz wtorkowy mecz z Somalią, a następnie sobotnie starcie z Kamerunem. Ważne jest to, aby po powrocie do Madrytu jego odczucia były jak najlepsze. Na ten moment Diomandé jest traktowany w klubie jako opcja multifunkcjonalna – albo rywalizuje z Ardą Gülerem o miejsce po prawej stronie, albo zastępuje Viníciusa na lewym skrzydle. Teraz pozostaje się przekonać, czy w jakimkolwiek scenariuszu poczyni postępy w kontekście walki o pierwszy skład na stałe, podsumowuje AS.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA