Carlos Espí maksymalnie wykorzystuje każdą sekundę na boisku, którą daje mu José Mourinho, stwierdza MARCA. Napastnik nie otrzymywał zbyt wielu szans na początku tego sezonu i pojawiał się na murawie niemal wyłącznie jako koło ratunkowe. Łącznie wystąpił do tej pory w pięciu meczach i aż w trzech z nich Królewscy nie byli na prowadzeniu. W starciu z Espanyolem Mourinho wpuścił go przy wyniku 1:1 na 10 minut przed końcem, a atakujący pokazał się w najlepszy możliwy sposób, strzelając gola na wagę zwycięstwa.
Przeciwko Betisowi wszedł na 8 minut przed końcem przy niekorzystnym wyniku i zdobył efektowną bramkę przewrotką, która została jednak anulowana przez spalonego. Z kolei w meczu z Elche wystarczyły mu zaledwie 3 minuty, by ponownie zapewnić drużynie wygraną. Do tego trzeba dołożyć występu w starciach z Interem (zagrał zaledwie minutę) i z Realem Sociedad (rozegrał 4 minuty przy bezpiecznym prowadzeniu 4:1). Łącznie daje to 26 minut, które 21-latek wycisnął maksymalnie: 2 bramki, jeden anulowany gol, 4 celne strzały oraz 80% celności podań.
Gdy pojawia się w okolicach pola karnego, ma tylko jeden cel, jakim jest wykończenie akcji. Klasyczna „dziewiątka”, której Real tak bardzo potrzebował. Jak dodaje MARCA, wnosi na boisko coś, co trudno ująć w samych liczbach. Warunki fizyczne, umiejętność brania na siebie uwagi obrońców oraz instynkt snajpera czynią z niego doskonałą pomoc dla Mourinho w trudnych momentach. Portugalczyk widzi w nim idealną opcję ratunkową, choć ma świadomość, że swoją postawą zapracował na więcej szans.
Główną przeszkodą dla Espíego pozostaje jednak Kylian Mbappé. Hiszpan zna jednak swoją rolę, pracuje w ciszy i liczy, że kolejne bramki otworzą mu drzwi do częstszej gry. Wygranie rywalizacji z Francuzem graniczy z cudem, ale byłego gracza Levante to nie zniechęca. Chce być ważną częścią zespołu i marzy o wielkich wieczorach w białej koszulce.
„To bestia. Czasami na treningu patrzysz, jak ściera się z Tchouaménim, Rüdigerem czy innymi takimi zawodnikami, i naprawdę robi to wrażenie. Ma talent, jest bardzo silny i daje nam profil zawodnika, którego wcześniej nie mieliśmy w kadrze. To «Joselu Junior»”, stwierdził Thibaut Courtois po zwycięstwie z Espanyolem.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.