Poniżej przedstawiamy filmik Real Madrid Televisión pokazujący różnice w traktowaniu piłkarzy Realu Madryt i Barcelony przez sędziów La Ligi oraz tłumaczenie tego materiału.
— jay (@JayJayJayJay47) September 16, 2026
[od 0:00] Po meczu w Elche, który sędziował Gil Manzano, mamy następującą sytuację: w zaledwie 6 kolejkach ligowych Komitet Arbitrów wyznaczył do spotkań Realu Madryt czterech sędziów będących inicjatorami i założycielami Hiszpańskiego Stowarzyszenia Sędziów Piłkarskich, którzy aż dwukrotnie złożyli skargi na Real Madryt: Sáncheza Martíneza, Martíneza Munuerę, Hernándeza Hernándeza i Gila Manzano. Czterech sędziów, którzy złożyli skargi na Real Madryt, prowadziło nasze spotkania w 6 kolejkach. Niemal komplet.
[0:24] Podczas gdy sędziują nam kolejkę po kolejce, ich związek podtrzymuje skargi przeciwko Realowi Madryt. I cóż, wystarczy zobaczyć ten obrazek oraz decyzję Gila Manzano, by po raz kolejny przekonać się o różnicach w traktowaniu jednych i drugich. Osorio uderza Huijsena łokciem pięć metrów od Gila Manzano w 32. minucie meczu. Gil Manzano najwyraźniej tego nie widzi, bo nie tylko nie wyrzuca go z boiska, ale nawet nie pokazuje mu żółtej kartki. A VAR, za który odpowiadał debiutujący González Francés, nie informuje arbitra o tym akcie agresji bez piłki. Gil Manzano zwraca się do Osorio po imieniu, żeby ustnie go upomnieć, ale ten cios łokciem uchodzi mu na sucho. Trzydzieści sekund później Osorio znów robi Huijsenowi coś takiego. Ustne upomnienie Gila Manzano i gramy dalej. Osorio, który powinien był zostać wyrzucony z boiska, ostatecznie strzelił gola Realowi Madryt. Brzmi znajomo?
[1:11] Różnice w traktowaniu widać również w transmisji. Po tym uderzeniu łokciem zobaczyliśmy taką powtórkę zza jednej z bramek. Dopiero po drugim wejściu Osorio, kiedy sędzia podjął już decyzję, pokazują nam wyraźniejsze ujęcie uderzenia łokciem. Przy sytuacjach na niekorzyść Realu Madryt – powtórki z 70 różnych kamer. Przy sytuacjach na korzyść Realu Madryt – jedna powtórka z daleka.
[1:33] Z kolei na przykład przy sytuacjach na niekorzyść Barcelony – ani jednej powtórki. Tak jak przy tym ewidentnym faulu Rodriego na Danjumie na rzut karny, który powinien oznaczać czerwoną kartkę dla Rodriego, a którego powtórki nie zobaczyliśmy aż do przerwy. Díaz de Mera nie podyktował jedenastki, Muñiz Ruiz nie zasygnalizował mu tego z VAR-u, a powtórka w transmisji pojawiła się dopiero w przerwie.
[1:52] Przykładów różnic w stosowaniu kryteriów wobec jednych i drugich jest jednak znacznie więcej. Bo ani García Verdura, ani Pulido Santana na VAR-ze nie zareagowali na ten wyraźny faul na Mbappé, po którym należał się karny, ani na ten kolejny na Ardzie w meczu Realu Madryt z Rayo. Za to tę sytuację, w której nie ma kontaktu z Lamine’em, Jon González Esteban uznał za rzut karny, a VAR nie poinformował go, że jego decyzja była błędna. Wiecie, kto odpowiadał za VAR? Pan Javier Iglesias Villanueva. A wiecie, co stało się w oficjalnym skrócie La Ligi Tebasa? Nie ma ani jednej powtórki akcji, w której Mandi kopie murawę i jest za to karny dla Barcelony. Ale za ten faul na karnego na Mbappé albo to uderzenie ręką Gülera w polu karnym – już nie.
[2:33] Jeśli dalej będziemy porównywać podobne sytuacje, znajdziemy identyczne zdarzenia i przeciwne decyzje. Bo dlaczego ten faul na Mbappé nie skończył się ani rzutem karnym, ani weryfikacją? Za to po tej sytuacji z Raphinhą, która jest dokładnie taka sama, podyktowano jedenastkę i nie była nawet potrzebna weryfikacja? Dla Quintero Gonzáleza – karny, a na VAR-ze był Cuadra Fernández. To było rzutem karnym, to już nie.
[3:00] Uderzenie ręką w Ardę, po którym García Verdura powinien był podyktować jedenastkę, a Pulido Santana zainicjować weryfikację, nie zostało odgwizdane. Ale to uderzenie Lamine’a ręką przez Cabrerę w poprzednim sezonie skończyło się wyrzuceniem zawodnika Espanyolu przez Soto Grado. To zasługuje na czerwoną kartkę, to nie.
[3:18] Jeśli skupimy się na tym sezonie, przykładów jest jednak znacznie więcej. Choćby Gil Manzano w meczu Elche – Real Madryt. Przed spotkaniem pojednawczy i nastawiony na wyjaśnianie: „Jakikolwiek rodzaj wątpliwości może się pojawić, my jesteśmy otwarci, by to wytłumaczyć i pokazać tę słynną pedagogikę, którą wiele razy musimy realizować na boisku”. Nawet tuż przed rozpoczęciem meczu: „Możemy porozmawiać, nie mam żadnego problemu z wyjaśnianiem wam konkretnych sytuacji, dobrze? Byle nie działo się to nagminnie. W taki sposób, takim tonem możemy rozmawiać, omawiać i wyjaśniać wszystko, dobrze?”.
[3:47] Ale już po zaledwie pięciu minutach meczu zwraca się do kapitana Realu Madryt takim grożącym tonem:
Sędzia: To... Z tym koniec.
Valverde: A to? [chodzi o zatrzymanie szarżującego Kyliana i niepokazanie za to kartki]
Sędzia: Nie, przychodzisz tylko ty, ale reszta nie, ok?
Valverde: Ale nie pokażesz kartki?
Sędzia: Przy następnym [protestowaniu i otaczaniu] pokażę kartkę, ok? Koniec z tym.
Nie ma już wyjaśniania. Jest groźba. Albo Hernández Hernández, który pokazuje Viníciusowi żółtą kartkę za rozmowę z nim, mimo że ten jest kapitanem w meczu Betisu z Realem Madryt.
[4:11] Jesteśmy dopiero w 6. kolejce, ale to aż nadto, by dostrzec ogromne różnice w postawie arbitrów, kiedy sędziują Realowi Madryt i kiedy prowadzą na przykład spotkania Barcelony. Już nie tylko w podejmowaniu decyzji, lecz także w bezpośrednim traktowaniu zawodników, w serdeczności, w sposobie, w jaki zwracają się do jednych i drugich piłkarzy. Przejdźmy do konkretnych przykładów. Tak zwracają się do naszego kapitana:
Sędzia: To... Z tym koniec.
Valverde: A to? [chodzi o zatrzymanie szarżującego Kyliana i niepokazanie za to kartki]
Sędzia: Nie, przychodzisz tylko ty, ale reszta nie, ok?
Valverde: Ale nie pokażesz kartki?
Sędzia: Przy następnym [protestowaniu i otaczaniu] pokażę kartkę, ok? Koniec z tym.
[4:44] A tak wygląda sędziowanie z perspektywy piłkarzy Barçy. Ortiz Arias żartuje: „Rapha, wy zaczynacie. Powodzenia, chłopaki. Dużo szczęścia. Podobają mi się twoje wąsy. Podobają mi się twoje wąsy”.
[4:53] A gdy Lamine wykonuje brutalny atak zasługujący na czerwoną kartkę, sędzia nie tylko nie pokazuje mu nawet żółtej, lecz także dodatkowo śmieje się z piłkarzem Barcelony.
Sędzia: „Posłuchaj, tak mu nadepnąłeś na nogę, że głowa mała…”.
Lamine: „Nie, ale sam mu to powiedziałem, bo jest w tym męczący”.
Sędzia: „Ach, dobrze [śmiech]”.
po chwili w tej samej sytuacji
Unai Simón: „Ta, nie chciał, ale co z tego? Nie ukarzesz tego żółtą kartką?”.
Sędzia: „No cóż, uznałem, że nie”.
Unai Simón: „No ta, to by było na tyle. Tu rozmowa się kończy”.
[5:11] Ale w odwrotnej sytuacji, gdy faulowany jest zawodnik Barcelony, sędzia od razu jest na miejscu, by upomnieć rywala.
Sędzia do Cubarsíego: „Czujesz się dobrze? Wszystko dobrze, bestio?”.
Sędzia do Guruzety: „Tak, to było niechcący, ale uważaj, gościu, bo możesz zrobić mu krzywdę. [...] On dochodzi do wszystkiego”.
[5:24] A teraz zobaczcie, co dzieje się, gdy Vinícius, będący kapitanem, podchodzi porozmawiać z Hernándezem Hernándezem w meczu Betis – Real Madryt: żółta kartka. Vinícius przypomina mu, że nosi opaskę, ale Hernández Hernández nadal zachowuje się wyzywająco.
[5:37] Tymczasem w przypadku Barcelony wszystko wygląda inaczej:
Sędzia do Olmo: „Brawo, Dani, dobra robota, gościu”.
Sędzia do Pedriego: „Pedri, ale walczysz, jak na to, jaki dobry jesteś. Dobra robota!”.
[5:45] Prezes Komitetu Arbitrów chwali się dobrą atmosferą i rozmowami swoich sędziów.
Prezes Fran Soto: „Jest bliskość, jest normalność, są wyjaśnienia rzeczy. [...] Widać, że można porozmawiać i myślę, że to pozytywne”.
[5:57] Jednak Real Madryt nie jest traktowany tak samo, podobnie jak nie są takie same decyzje arbitrów. W meczu z Espanyolem Vinícius jest niemiłosiernie kopany, dostaje nawet kopniaka w plecy bez piłki, ale jego rywale nie oglądają żółtych kartek. Tymczasem już pierwszy faul na Laminie w lidze oznacza żółtą kartkę dla przeciwnika, choć chodzi jedynie o zwykłe przytrzymanie na własnej połowie.
[6:17] Ale to nie wszystko. Za ten faul Carrerasa Busquets Ferrer bez wahania pokazuje zawodnikowi Realu Madryt żółtą kartkę. Gordon wykonuje jednak dokładnie takie samo wejście przeciwko Athleticowi i nie dostaje kartki. Zobaczcie różnicę. Nie wspominając już o bardzo brutalnym wejściu Lamine’a, które zasługiwało na czerwoną kartkę, a również nie skończyło się żadną karą.
[6:37] Takie są różnice w sędziowaniu i w traktowaniu piłkarzy Realu Madryt i piłkarzy Barcelony.
Po filmiku Álvaro de la Lama, prowadzący wieczorny program w klubowej telewizji, przekazał, że jeśli ktoś uważa, iż Real Madrid TV manipuluje w sprawie sędziów, to zaleca mu odpalić ten filmik bez narratora i ocenić samemu każdą sytuację w spokoju oraz ciszy, a następnie sprawdzić, jakie decyzje podejmował sędzia.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.