– Utrzymujące się gwizdy? Cóż, Bernabéu to zawsze był trudny stadion. Puskás mówił, że jeśli kibice nie krzyczą, to dlatego, że mają pełne usta. Ten klub wygrał tak wiele, że ludzie są bardzo wymagający. Teraz jednak publiczność jest szczególnie nieprzychylna. Nie wiem, czy ma to związek z ostatnimi wyborami, z tymi 35%, które głosowały przeciwko Florentino, czy z tym, że przez dwa sezony drużyna nie zdobyła żadnego ważnego trofeum. Nie wiem, ale wyznaczanie niezwykle wysokiego poziomu wymagań leży w naturze kibica Bernabéu i zastanawiam się, czy nie jest to jeden z wielkich sekretów tego klubu.
– Bardzo wyraźnie widać zarówno to, co ten zespół ma, jak i to, czego mu brakuje. Jedno i drugie. Kontrola? Myślę, że ma kontrolę w defensywie, bo ma zawodników, którzy potrafią zapewnić drużynie stabilność. Natomiast Güler sprawia, że dzieje się coś bardzo, ale to bardzo ważnego dla tego zespołu: że piłka dociera do napastników szybciej i jest lepiej dograna. A to, że dociera szybciej lub jest lepiej dograna do takich piłkarzy jak Vinícius, Bellingham czy Mbappé, ma dużą wartość. Ogromną. Dlatego mam wrażenie, że bardzo trudno będzie nie stawiać na Gülera w tej drużynie, bo jest łącznikiem, którego ten zespół potrzebuje.
– Muszę podkreślić, że trzeba inaczej traktować Viníciusa i Mbappé, jeśli chodzi o bieganie, czyli to, czego ludzie wymagają od napastników. Vinícius może powtarzać długie wysiłki tyle razy, ile chce. Jest fenomenem pod względem fizycznym. Ale Mbappé to klasyczny sprinter, zawodnik od krótkich zrywów. Przypomina trochę Romário. To tego rodzaju piłkarz i nie można wymagać od niego ciągłego ani długotrwałego wysiłku.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.