MARCA

„40” – MARCA oddaje okładkę Toniemu Bou, który tworzy historię i dopełnia liczbę tytułów mistrza świata. Legendarny motocyklista wygrywa swój 20. mundial outdoorowy, do których dochodzi kolejne 20 tytułów halowych.
Na boku: Barcelona ze spacerkiem na Mestalli – kolejny pogrom Katalończyków pozwalający im zostać samodzielnym liderem; hat-trick Boyé daje drugie miejsce Alavés; Alcaraz jest już w ćwierćfinałach US Open; Antonelli wygrywa wyścig F1 we Włoszech, Alonso się wycofuje, a Sainz był 13.; koszykarki Hiszpanii bez marginesu na błąd w starciu z Japonią; ElPozo zdobywa futsalowy Superpuchar.
AS

„Moment Diomandé” – AS analizuje, że deszcz nieobecności ustawia Iworyjczyka na czele wyścigu do pierwszego składu jutro w Lidze Mistrzów. Mourinho chce wprowadzać go „krok po kroku” i dał mu rozegrać jedynie 23% minut.
Na dole: wyniki i terminarz La Ligi; Barcelona odjeżdża – kibice Valencii wybuchają przeciwko Limowi; Van Aert rośnie w upale – Belg wygrywa w Kordobie przy temperaturze ponad 40 stopni, podobnie jak w piątek w Losze; Alcaraz podnosi poziom – Hiszpan pokonał Paula w trzech setach i wchodzi do ćwierćfinałów; Antonelli wprowadza włoskich kibiców na Monzie w euforię po odrobieniu 18 miejsc straty.
Na górze: 40 tytułów mistrza świata Bou! – motocyklista Repsolu dobija do okrągłej liczby tytułów w trialu; od 2007 roku wygrywa po dwie korony rocznie w hali i na wolnym powietrzu; 17 października skończy 40 lat.
Mundo Deportivo

„Manita lidera” – Mundo Deportivo podaje, że Barcelona była walcem na Mestalli, pozostaje z kompletem zwycięstw i samodzielnie rządzi w La Lidze. Lamine z dubletem, Fermín, Raphinha i Pedri zmaterializowali pogrom, który mógł być jeszcze większy.
Na dole: Marcos zapobiega porażce Espanyolu w doliczonym czasie gry; rekord Parc del Fórum z 32 tysiącami widzów; Alcaraz zmiażdzył Paula i jest już w ćwierćfinałach; jutro dodatek o Lidze Mistrzów.
Na górze: historyczny Bou z 40 mundialami – kilka tygodni przed 40. urodzinami zaliczył swoją 40. koronę, wygrywa wszystko od 2007 roku.
Sport

„Co za cud!” – Sport pisze o wielkim meczu Barcelony na Mestalli, który skończył się trzecią manitą w sezonie po golach Lamine'a (2), Raphinhi, Pedriego i Fermína. Yamal był sztyletem zespołu, który pokazał wysoki poziom, mógł zdobyć nawet więcej goli i już samodzielnie prowadzi w tabeli.
Na dole: Espanyol ratuje punkt przeciwko dziesiątce rywali; Alcaraz miażdży i jest już w ćwierćfinałach; koszykarska Barcelona zaczyna od wygranej; Toni Bou zostaje mistrzem świata po raz 40.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.