Kto zna José Mourinho, ten wie, że trener jest pasjonatem sportów, w których czuć prędkość. W ostatnich latach nigdy nie ukrywał swojej fascynacji Formułą 1 i MotoGP, śledząc wyścigi zarówno na żywo, jak i w telewizji. Ale Mourinho rozumie też, czym jest bezpieczeństwo. Bo dla każdego kierowcy, który kocha prędkość, zanim wciśnie gaz, istnieje warunek absolutnie podstawowy: upewnić się, że wszystko jest przygotowane, by móc jechać z pełną gwarancją. I tę samą logikę można zastosować do nowego Realu Madryt, który buduje Portugalczyk, zauważa Joel del Río z dziennika MARCA.
Mecz z Málagą nie tylko pokazał drużynę o wyraźnym, ofensywnym profilu, stale szukającej bramki rywala. Dał też coś, czego Mourinho szukał od dawna: pierwsze czyste konto w tym sezonie. To nie przypadek. Mourinho chce zespołu agresywnego również bez piłki. Po zwycięstwie przyznał, że przy 3:0 jego zawodnicy „trochę stracili porządek”, ale podkreślił, że umiejętność „presowania, gryzienia i odzyskiwania piłek wysoko” zaczyna być jedną z cech nowego Realu.
Przeciwko Máladze Królewscy pozwolili rywalowi oddać tylko jeden celny strzał. To dołącza do sześciu, które przeciwnicy oddali w dwóch pierwszych kolejkach (trzy Espanyol, trzy Real Sociedad). Trend zaczyna się rysować i właśnie tę regularność w defensywie Mou chce utrwalić w najbliższych tygodniach. Poprzedni sezon jest dobrym przykładem tego, czego Portugalczyk chce uniknąć. Real Madryt utrzymywał znakomity potencjał ofensywny, ale za bardzo przeciekał w obronie. 64 stracone gole w 58 meczach to liczby zdecydowanie zbyt wysokie jak na zespół, który ma walczyć o wszystkie trofea.
MARCA przekazuje, że Mourinho nie zamierza rezygnować ze swojego DNA: dynamiczności, szybkości i ofensywnego nastawienia. Byłoby to zresztą sprzeczne z naturą tej drużyny. Ale wie też, że aby ta filozofia była naprawdę skuteczna, musi być podparta równowagą. Bo kiedy nie da się strzelić trzech czy czterech goli, równie ważne będzie to, by ich nie stracić.
Cel nie polega więc na tym, by hamować Real Madryt, lecz by wyposażyć go w pas bezpieczeństwa. Zbudować zespół, który potrafi żyć ze swoim ofensywnym DNA, przyspieszać, gdy mecz na to pozwala, a jednocześnie umie się cofnąć, ustawić, zamknąć przestrzeń i chronić własną bramkę tyle razy, ile będzie trzeba. Mourinho chce Realu Madryt, który potrafi biec na pełnej prędkości, ale wie też, kiedy trzeba lekko zdjąć nogę z gazu. Prędkość może wygrywać mecze, ale równowaga jest tym, co pozwala wygrywać tytuły, kończy MARCA.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.