REKLAMA
REKLAMA

Mourinho już poprawił swój najlepszy start w Realu

José Mourinho po raz pierwszy jako trener Realu Madryt wygrał trzy pierwsze mecze ligowego sezonu. MARCA podkreśla, że Portugalczyk potrzebował zaledwie dziewięciu dni, aby poprawić wynik z każdego ze swoich trzech poprzednich sezonów na ławce Królewskich.

REKLAMA
REKLAMA
Mourinho już poprawił swój najlepszy start w Realu
José Mourinho i Jude Bellingham. (fot. Getty Images)

Zwycięstwo z Málagą było dla Realu Madryt trzecim ligowym triumfem z rzędu i pozwoliło drużynie Mourinho przynajmniej tymczasowo objąć prowadzenie w tabeli. Portugalczyk po raz pierwszy w swojej karierze na Santiago Bernabéu rozpoczął rozgrywki La Ligi od kompletu dziewięciu punktów.

REKLAMA
REKLAMA

W sezonie 2010/11 Królewscy zdobyli w pierwszych trzech kolejkach siedem punktów po remisie z Mallorcą oraz zwycięstwach z Osasuną i Realem Sociedad. Rok później mieli sześć punktów – pokonali Saragossę i Getafe, ale przegrali z Levante. Najsłabszy początek przypadł na rozgrywki 2012/13, gdy po remisie z Valencią, porażce z Getafe i zwycięstwie z Granadą Real miał zaledwie cztery punkty.

Teraz Mourinho rozpoczął od zwycięstw nad Espanyolem, Realem Sociedad i Málagą. Do trzech wygranych w oficjalnych spotkaniach należy także doliczyć sześć zwycięstw odniesionych podczas okresu przygotowawczego. MARCA zwraca uwagę, że Portugalczyk od pierwszych tygodni pozostawia na drużynie swój zwycięski ślad, mimo że sam wcześniej ostrzegał przed trudnym początkiem sezonu związanym z późnym powrotem uczestników mundialu i licznymi nieobecnościami.

Najlepszy start pod względem trzech pierwszych kolejek nie oznacza jednak, że Mourinho pobił już wszystkie swoje wcześniejsze osiągnięcia. W pierwszym sezonie w Madrycie po remisie na inaugurację z Mallorcą jego zespół pozostawał niepokonany przez 12 kolejek. Bilans wynosił wówczas dziesięć zwycięstw i dwa remisy, czyli 32 punkty na 36 możliwych. Pierwsza ligowa porażka przyszła dopiero pod koniec listopada na Camp Nou.

REKLAMA
REKLAMA

Kolejnym punktem odniesienia pozostają wyniki dwóch poprzedników Mourinho. Xabi Alonso rozpoczął swój ostatni sezon od sześciu kolejnych ligowych zwycięstw, a Álvaro Arbeloa po przejęciu drużyny w styczniu wygrał pięć pierwszych spotkań w La Lidze. Portugalczyk doskonale zdaje sobie sprawę, że w rywalizacji z Barceloną Hansiego Flicka margines błędu będzie niewielki i walka o mistrzostwo może wymagać niemal perfekcyjnych rozgrywek.

Po trzech zwycięstwach terminarz zacznie robić się trudniejszy. Następnym ligowym rywalem Realu będzie Betis, później Królewscy podejmą Rayo Vallecano, a następnie czekają ich dwa wyjazdy – do Elche i na Metropolitano. W międzyczasie 8 września zespół Mourinho rozpocznie także rywalizację w Lidze Mistrzów meczem z Interem.

W Champions League poprzeczka ustawiona przez Portugalczyka podczas jego pierwszej kadencji jest zresztą znacznie wyżej. W sezonie 2010/11 Real wygrał trzy pierwsze spotkania fazy grupowej, zanim zremisował z Milanem, natomiast rok później zanotował komplet sześciu zwycięstw. W obu tych edycjach Królewscy pierwszej porażki w europejskich rozgrywkach doznawali dopiero w półfinale.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA