Carlos, co słychać? Dzień dobry.
Dzień dobry.
Pamiętasz tamten mecz?
Tak, jakby to było wczoraj.
Pamiętasz skład czy mam ci go przypomnieć?
Przypomnij mi, proszę, bo wtedy trochę bardziej cofnę się myślami.
Ty oczywiście na bramce. Roberto Rosales na prawej obronie, Miguel Torres na lewej, a na środku Angeleri i Weligton. W drugiej linii Tissone i Recio, a przed nimi Tighadouini, Pablo Fornals i Juan Carlos. Dla Fornalsa był to debiut w pierwszej drużynie Málagi. Z przodu Nordin Amrabat. Tak wyglądał wasz podstawowy skład.
Tak, tak. Pamiętam też, że Fornals był wtedy moim współlokatorem w pokoju.
Był bardzo zdenerwowany przed meczem? To był młody chłopak, o którym już wtedy mówiło się bardzo dobrze. Przede wszystkim sprawiał wrażenie bardzo uważnego i pracowitego.
Już wtedy mówiłem, że ten chłopak zajdzie daleko, bo spośród zawodników, którzy przychodzili z młodszych zespołów, bardzo mocno zwrócił moją uwagę. Zawsze pojawiał się jakieś 40 minut przed wyznaczoną godziną i wykonywał na siłowni ćwiczenia prewencyjne. Do tego praktycznie w ogóle się nie odzywał. Pomyślałem wtedy: jeśli będzie dalej postępował w ten sposób, zajdzie daleko. Cieszę się, kiedy widzę, gdzie jest dzisiaj i ile już osiągnął.
Carlos, słyszałem kiedyś wywiad z Cristiano. Zapytano go o bramkarza, który sprawiał mu największe problemy, i powiedział, że jednym z golkiperów, przeciwko którym najtrudniej było mu zdobyć bramkę, był Carlos Kameni. Nie chodzi tylko o twój występ na Bernabéu, ale też o obroniony rzut karny na La Rosaledzie. Grałeś przeciwko niemu również jako zawodnik Espanyolu. Tamtego dnia na Bernabéu wychodziło ci po prostu wszystko.
Rzeczywiście, tamtego dnia wszystko mi wychodziło. Często jednak podkreślam, że cały zespół rozegrał kapitalne spotkanie. Było to czuć już podczas rozgrzewki. Oczywiście mecze z wielkimi drużynami zawsze są szczególne, a spotkania z Realem Madryt jeszcze bardziej. Było jednak widać ogromne zaangażowanie całej drużyny. Rozegraliśmy świetny mecz zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Zawsze powtarzam, że bramkarz próbuje zatrzymać to, czego wcześniej nie zdołali zatrzymać jego koledzy. To oczywiste, że golkiper nie może grać sam. Mój występ był więc również efektem wysiłku i pracy całej drużyny w defensywie.
Wspominamy tamten mecz, ale Bernabéu to stadion, który każdy piłkarz zaznacza sobie w kalendarzu. W tamtej drużynie Málagi wielu z was miało już doświadczenie i wcześniej grało na stadionie Realu, więc nie robił on na was aż takiego wrażenia. Dla większości obecnych zawodników Málagi będzie to jednak pierwszy raz. Bernabéu potrafi przytłoczyć, szczególnie kiedy wychodzisz tam po raz pierwszy?
Myślę, że niezależnie od tego, jak bardzo jesteś zmotywowany, Bernabéu robi ogromne wrażenie. To jeden z najbardziej niesamowitych stadionów, na jakich miałem okazję grać. Dla młodych zawodników możliwość występu w takim miejscu jest jednym z tych momentów, które pamięta się przez całe życie.
Carlos, spróbuj się trochę przesunąć, bo połączenie nam przerywa i nie słyszymy cię zbyt dobrze. Carlos, jesteś z nami?
Tak, tak, jestem.
Mówiłem, że Bernabéu robi wrażenie bez względu na to, czy jesteś tam pierwszy, czy piętnasty raz.
Tak, zawsze robi wrażenie. Myślę jednak, że najbardziej odczują to chłopcy, którzy pojadą tam po raz pierwszy. Nie będzie łatwo. Będą mieli ścisk w żołądku aż do momentu, kiedy piłka zacznie się toczyć. Kiedy jednak sędzia zagwiżdże po raz pierwszy i rozpocznie się spotkanie, zapomną o samym stadionie i zaczną żyć meczem oraz własnym momentem. I moim zdaniem właśnie tak trzeba do tego podejść. Nie można dać się ponieść atmosferze, kibicom czy temu, jak wielkim monumentem futbolu jest Bernabéu. Trzeba po prostu cieszyć się chwilą, bo takie momenty są po to, żeby je przeżywać.
Dla tych chłopaków to ogromna motywacja i wszyscy o tym mówią. Co jest lepsze: przetrwać pierwsze 15–20 minut przeciwko Realowi czy po prostu pozostać w meczu przez pełne 90 minut? Przy takiej jakości rywal może przecież strzelić gola w każdej chwili.
Gdybyś zadał mi to pytanie przed takim spotkaniem, pewnie sam nie potrafiłbym udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Możesz przetrwać pierwsze 15 minut, a później stracić pierwszą bramkę i nagle spadnie na ciebie lawina. Wytrzymać do ostatniej minuty byłoby dla tej drużyny czymś wielkim. Uważam jednak, że na taki stadion nie można wychodzić tylko po to, żeby przetrwać. Trzeba wyjść i rozegrać swój mecz. Myślę, że właśnie taka jest idea Funesa. Oglądałem tę drużynę w poprzednim sezonie i na początku obecnego i widzę, że ci chłopcy wychodzą na boisko po to, żeby grać. Chcą robić swoje niezależnie od tego, co proponuje przeciwnik. Trzeba znać mocne strony swojej drużyny i próbować wykorzystać słabości rywala, jeśli tylko pojawi się taka możliwość. W naszym meczu sprzed 11 lat wiedzieliśmy na przykład, że Nordin będzie biegał jak szalony, a dzięki szybkości Juan Carlosa możemy wykorzystać wolne przestrzenie. Nie chodzi więc tylko o bronienie się i przetrwanie. Trzeba spróbować wykorzystać przestrzenie, które Real zostawi z tyłu. Najważniejsze jest rozegranie własnego meczu i cieszenie się tą chwilą.
Carlos, widziałem cię ostatnio na La Rosaledzie. Byłeś tam z rodziną i oglądałeś Málagę. Co sądzisz o tym projekcie, w którym jest tak wielu wychowanków?
Jest bardzo fajny. Podoba mi się pomysł tej drużyny i sposób, w jaki ci chłopcy grają. Można odnieść wrażenie, jakby grali z kolegami na szkolnym boisku i po prostu się tym cieszyli. To bardzo ważne, żeby zawodnicy w tym wieku grali z taką swobodą. Widać też, że za tym wszystkim stoi konkretna praca i pomysł. Bardzo podobał mi się ostatni mecz z Deportivo i mam nadzieję, że chłopcy dalej będą realizować założenia Funesa i dostarczą wielu pięknych chwil kibicom, do których sam się teraz zaliczam.
Carlos, całe twoje życie jest związane z futbolem, więc musisz być blisko piłki i murawy. Co teraz robisz? Jakie masz plany? Zobaczymy cię niedługo w jakimś klubie?
Zdobyłem już licencję trenerską UEFA i teraz czekam na jakąś możliwość. Chcę zająć się trenerką. Na początek może to być rola asystenta albo trenera bramkarzy. Jestem otwarty na różne możliwości.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.