REKLAMA
REKLAMA

Courtois: Carlos Espí to Joselu Junior

Thibaut Courtois po zwycięstwie 2:1 z Espanyolem pojawił się w strefie mieszanej. Belg odniósł się między innymi do wpisu gospodarzy wyśmiewającego Viníciusa oraz pracy arbitra, a także pochwalił Carlosa Espí, który w końcówce zdobył bramkę na wagę trzech punktów.

REKLAMA
REKLAMA
Courtois: Carlos Espí to Joselu Junior
Thibaut Courtois. (fot. Getty Images)

Chętnie zobaczyłbym też wszystkie wpisy, które te kluby publikują, kiedy grają z innymi zespołami. Bo później dochodzi do różnych sytuacji i jakoś nie widzimy żadnych wpisów. Pojawiają się tylko przeciwko nam. Po drugie, jeśli chcemy rozmawiać o takich zasadach, to Cala powinien był wcześniej wylecieć z boiska. Było kopnięcie w plecy, potem dostał żółtą kartkę za sytuację z Viníciusem. Na początku drugiej połowy faulował Carrerasa. Gdyby nie miał już żółtej kartki, sędzia na sto procent pokazałby mu ją za ten faul. Dlatego najpierw trzeba spojrzeć w lustro i zobaczyć, co w trakcie meczu robią twoi zawodnicy. A poza tym wszyscy napastnicy upadają, kiedy czują kontakt. Uważam, że Vinícius poczuł kontakt i się przewrócił. W tej sytuacji moim zdaniem sędzia zachował się dobrze. Ale, jak mówię, bardzo łatwo patrzeć tylko na to, co jest korzystne dla ciebie, i nie zauważać, że twoi zawodnicy również mogli zostać wyrzuceni z boiska.

– Carlos Espí? Tak, to bestia. Czasami na treningu patrzysz, jak ściera się z Tchouaménim, Rüdigerem czy innymi takimi zawodnikami, i naprawdę robi to wrażenie. Ma talent, jest bardzo silny i daje nam profil zawodnika, którego wcześniej nie mieliśmy w kadrze. To „Joselu Junior”, jak go nazywają. Wchodzi właśnie po to, żeby robić takie rzeczy. Kiedy strzela takiego gola i daje nam zwycięstwo, oczywiście bardzo się z niego cieszymy. I właśnie o tym mówię: wpływ zawodników wchodzących z ławki może być równie duży jak tych, którzy zaczynają mecz w podstawowym składzie.

– Diomandé? Nie wiem, ile kosztował. Jest z nami od niedawna. Trzeba dać mu czas, krok po kroku. Widzę, że to świetny zawodnik i bardzo dużo nam da.

REKLAMA
REKLAMA

– Mourinho? Dyscyplina na boisku. Wszyscy ciągniemy w tę samą stronę. Mamy jasne założenia. Bardzo dobrze trenujemy. Trzeba trzymać się planu. Krok po kroku będziemy coraz lepsi.

– Presja? Kiedy grasz w Realu Madryt, co roku wymaga się od ciebie zdobywania trofeów. Szczególnie po półtora roku bez żadnego tytułu. Każdy zawodnik o tym wie.

– Rodri? Każdy zawodnik wybiera, gdzie chce być. Jeśli on nie chciał być z nami, to szkoda dla niego. To świetny piłkarz, ale dokonał swojego wyboru i tyle. A że byli w naszym hotelu? Cóż, hotel jest duży. Pewnie przebywa tam mnóstwo innych osób. I tyle. Nie wiem, co więcej mogę powiedzieć.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA