Real Madryt dokonał tego lata sześciu transferów. Do drużyny dołączyli Marc Cucurella, Ibrahima Konaté, Denzel Dumfries, Bernardo Silva, Yan Diomandé i Carlos Espí. Klub nadal widzi jednak pozycje, które można byłoby wzmocnić, a szczególnie dotyczy to środka pola, gdzie od odejść Toniego Kroosa i Luki Modricia nie udało się znaleźć zawodników o podobnym profilu i znaczeniu dla zespołu. Jednym z głównych celów Królewskich był Rodri, któremu zaproponowano bardzo dobry kontrakt, ale kapitan reprezentacji Hiszpanii ostatecznie zdecydował się na Barcelonę. Nie oznacza to jednak, że Real całkowicie przestał rozglądać się po rynku.
W ostatnich godzinach klub zainteresował się Sergio Martínezem z Racingu Santander. Młody zawodnik zwrócił na siebie uwagę między innymi golem strzelonym w debiucie w Primera División. Jak przekazał Javier Herráez w programie El Larguero na antenie Cadena SER, Real chciałby go pozyskać, ale na ten moment nie ma dla niego miejsca w kadrze.
„W zasadzie nie będzie już kolejnych transferów do klubu. Chodzi o to, że nie mieszczą się już kolejni zawodnicy. Real rozmawia z tym piłkarzem Racingu, Sergio Martínezem, i chciałby go sprowadzić, ale ma 25 zajętych miejsc, a do tego jest Thiago, którego oczywiście również chcą zatrzymać. Nie ma miejsca dla kolejnego zawodnika, bo nikt nie chce odchodzić z Realu Madryt. Czy Real chciałby, żeby Camavinga otrzymał jakąś ofertę? Na pewno, ale Camavinga nie chce się ruszać. Możesz kogoś kupić, ale problem polega na tym, że brakuje miejsc w kadrze”, powiedział Herráez.
Herráez podkreśla, że Endrick również pozostanie w klubie, dlatego obecnie trudno wskazać zawodnika, którego można byłoby sprzedać. Jego zdaniem Real od lat mierzy się pod tym względem z podobnym problemem, bo wysokie zarobki piłkarzy Królewskich znacząco ograniczają liczbę potencjalnych kupców.
„W Realu jest pięciu czy sześciu nietykalnych zawodników, nie więcej. Problem polega na tym, że kiedy trafiasz do Realu, otrzymujesz tak wysokie wynagrodzenie, że później nikt nie odważa się na twój transfer. Realowi bardzo trudno jest sprzedawać piłkarzy. Taka jest rzeczywistość, niezależnie od tego, kto akurat znajduje się w kadrze. Jeśli wszystko idzie dobrze, musisz przedłużyć z nim kontrakt, a jeśli idzie źle, nikt nie chce zawodnika, który nie spełnia oczekiwań. Dlatego sprzedaż jest bardzo trudna”, wyjaśnił Herráez.
Sytuację dodatkowo komplikuje kontuzja Rodrygo, która w praktyce wyklucza jego odejście w tym oknie transferowym. Według Cadena SER oficjalne stanowisko klubu jest więc jednoznaczne: kadra została zamknięta.
Herráez zaznacza jednak, że Real nie zamierza całkowicie rezygnować z obserwowania rynku. „Niezależnie od tego, jak na to spojrzeć, kadra jest zamknięta. Ale to jest Real Madryt. Jeśli pojawi się jakiś zawodnik i klub dostanie okazję na rynku, na pewno z niej skorzysta. A jeśli będzie mógł kogoś sprzedać, również to zrobi. Oficjalnie klub mówi jednak, że kadra jest zamknięta”, zakończył dziennikarz Cadena SER.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.