REKLAMA
REKLAMA

Weteran Vinícius

Vinícius w wieku 26 lat podchodzi do swojego dziewiątego sezonu w Realu Madryt jako zawodnik z największą liczbą rozegranych meczów i strzelonych goli.

REKLAMA
REKLAMA
Weteran Vinícius
Vinícius. (fot. Getty Images)

Nazwisko Viníciusa było jednym z najgłośniejszych tego lata. Ostatecznie 6 sierpnia, po miesiącach plotek, domysłów i niepewności, doszło do oficjalnego potwierdzenia przedłużenia kontraktu Brazylijczyka z Realem Madryt do 2032 roku. W przypadku wypełnienia tej nowej umowy atakujący miałby wówczas za sobą w sumie czternaście sezonów w koszulce Królewskich, wylicza MARCA.

REKLAMA
REKLAMA

W tym momencie mija osiem lat od dołączenia Viníciusa do Realu Madryt. Od tamtego czasu z klubu odchodziły prawdziwe legendy i instytucje – Sergio Ramos, Casemiro, Karim Benzema, Toni Kroos, Luka Modrić, Marcelo, Nacho, Lucas Vázquez… Ostatnim z nich, który domknął erę sześciokrotnych zdobywców Ligi Mistrzów, był Dani Carvajal.

Ta naturalna zmiana pokoleniowa sprawia, że Vini do sezonu 2026/27 podchodzi jako zawodnik Królewskich z największą liczbą rozegranych meczów – w wieku 26 lat ma ich na koncie 375, a w ich trakcie zdobył przy tym 127 goli. Nie ma wątpliwości, że jako drugi kapitan Los Blancos jest on wraz z Fede Valverde i Thibaut Courtois jednym z głosów przewodnich w szatni. Cała ta trójka w pierwszej drużynie Realu Madryt pojawiła się w trakcie okresu przygotowawczego w 2018 roku u Julena Lopeteguiego. Urugwajczyk jest teraz pierwszym kapitanem, Brazylijczyk drugim, a Belg trzecim. Ale to Vinícius ma najwięcej rozegranych meczów – 375 do 372 Valverde i 333 Courtois.

Pokonać Di Stéfano

Z tą dodatkową odpowiedzialnością na barkach Vini podchodzi do sezonu, w którym wiele oczu skierowanych będzie właśnie na niego. Ze względu na to, co wydarzyło się w poprzednim sezonie u Xabiego Alonso i wobec potrzeby tego, aby ten trzeci wspólny sezon z Kylianem Mbappé okazał się tym, który rozwieje wszelkie wątpliwości.

REKLAMA
REKLAMA

Po mundialu, który był dla niego dobry pod względem indywidualnym, ale frustrujący pod względem zespołowym, wielkim wyzwaniem Viníciusa jest przywrócenie Realu Madryt na drogę tytułów. Do sezonu podchodzi w dynamice strzeleckiej, która na przestrzeni ostatnich pięciu lat utrzymywana jest na poziomie minimum 22 bramek – właśnie po 22 bramki w trzech przypadkach, raz 23 bramki i na ten moment sufit w postaci 24 bramek w sezonie 2023/24.

Wśród wielkich nazwisk, jakie pojawiają się na radarze Viniego na ten sezon, wyróżnia się Alfredo Di Stéfano. 375 meczów Brazylijczyka to tylko o 21 mniej od dorobku legendarnego Argentyńczyka. Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, powinien go przegonić jeszcze nawet w tym roku.

Przy średniej na poziomie 47 meczów na sezon na przestrzeni ostatnich ośmiu lat prosta kalkulacja mówi, że na koniec swojego nowego kontraktu z klubem Vinícius miałby na koncie 657 meczów. Tylko czterech zawodników w całej historii Realu Madryt osiągnęło pod tym względem lepsze liczby – Raúl (741), Iker Casillas (725), Manolo Sanchís (710) i Sergio Ramos (671). Z kolei na 648 zatrzymał się Karim Benzema, a na 645 Santillana.

Vini jest też jednocześnie ze 127 bramkami na koncie (średnia 16 goli na sezon) najlepszym strzelcem w obecnym zespole Królewskich – chociaż trzeba mieć tu na uwadze, że po zaledwie dwóch sezonach Mbappé ma już tych bramek 86. Dotychczasowa średnia Brazylijczyka zaprowadziłaby go do 223 bramek w 2032 roku, co byłoby siódmym najlepszym wynikiem w historii klubu. Bardzo daleko od rekordowych 450 bramek Cristiano Ronaldo, podsumowuje MARCA.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

REKLAMA