REKLAMA
REKLAMA

Mourinho: Bernardo jest dzisiaj graczem środka pola, Arda przejdzie podobną drogę

José Mourinho we wtorek po swojej prezentacji udzielił wywiadu Chiringuito. Przedstawiamy kolejny opublikowany fragment tej rozmowy Portugalczyka z Josepem Pedrerolem. To program prezentował tylko urywki całej rozmowy. Dzisiejszej nocy pokaże kolejne urywki.

REKLAMA
REKLAMA
Mourinho: Bernardo jest dzisiaj graczem środka pola, Arda przejdzie podobną drogę
José Mourinho w trakcie tej rozmowy. (fot. Chiringuito)

Jak zarządza się tym, że Diomandé jest najdroższym transferem? Tą presją z zewnątrz? Wymagania wobec niego będą bardzo duże. Jak zarządzać tą sytuacją, jak zarządza nią pan? To pan o niego poprosił, prawda? Potrzebował pan Diomandé?
Ja... [zawahanie] Nie, nie prosiłem... Ja nie prosiłem o nikogo!

REKLAMA
REKLAMA

Nie?
Nie, nie prosiłem o nikogo. Przyszedłem tutaj, nie prosząc o nikogo. Przyjechałem i dobrze przeanalizowałem kadrę. Oczywiście doskonale wiedziałem, co chciałbym, żeby się wydarzyło, ale wiedziałem też trochę o wszystkim, co działo się w poprzednim sezonie i co wy z Chiringuito przekazywaliście mi nawet osobiście w Lizbonie [śmiech]. Ja tam po minucie wiedziałem już, co się wydarzyło, a co nie [śmiech]. Chciałem jednak przyjechać tutaj, wiedząc bardzo dużo, ale zachowywać się tak, jakbym nie wiedział niczego. W ramach tej sytuacji znalezienie szybkiego, agresywnego skrzydłowego, który dobrze radzi sobie w pojedynkach jeden na jednego i może grać na obu skrzydłach, nie jest łatwe. Zawsze powtarzam, że nie chcę analizować, czy ktoś kosztuje 120, 80, 40 czy 20 [milionów]. Ja analizuję profil zawodnika i to, co może dać mojej drużynie. W tym sensie powiedziałem: „Tak, chcę go”. [uśmiech] A potem, czy to 120, 80 czy 40, to nie jest już mój temat.

Bernardo Silva – to bardzo „pański” zawodnik. Jego pan na pewno chciał.
Nie, ja myślę, że to piłkarz Pepa [uśmiech]. Pepa Guardioli.

Ale potrzebował pan Silvy. Może nie była to pańska petycja, ale jednak pragnienie.
Tak.

REKLAMA
REKLAMA

Co panu daje? Dojrzałość i co jeszcze?
Daje wszystko. Mam nadzieję, że będziemy mieć niewiele problemów i dużo stabilności. Jeśli będziemy mieć niewiele problemów i dużo stabilności, to dla mnie Bernardo jest dzisiaj graczem środka pola. Ale Bernardo może też grać jako «dziesiątka». Bernardo może występować na prawej stronie i schodzić do środka na swoją lepszą nogę. Bernardo może grać wszędzie i jest zawodnikiem, którego uwielbiam od zawsze.

Dlatego miał go pan na swojej liście zawodników, którzy najbardziej się panu podobają?
Tak, tak było. To nie miało nic wspólnego z tym, że chciała go Barcelona, bo widziałem coś takiego. Nie miało nic wspólnego z tym, że chciało go Atlético. To nie było na zasadzie: „Zabierzmy go, bo wtedy nasz sąsiad będzie smutny”. Absolutnie nic z tego. Byłem po prostu przekonany, że Bernardo to Real Madryt. Bernardo ma poziom Realu Madryt.

Dużo mówi się o tym, że wraz z odejściem Kroosa i Modricia Real stracił zawodnika, który potrafił kierować grą.
Ale jest tylko jeden Luka i tylko jeden Toni [uśmiech obu]. Nie ma innych takich graczy, są tylko oni dwaj.

Kto zatem jest w Realu piłkarzem, który napędza grę zespołu? O ile jest jeden taki konkretny zawodnik? Arda Güler cały czas się rozwija. Widzi pan Ardę Gülera w pierwszoplanowej roli w tym sezonie?
Jestem zachwycony Ardą. Myślę, że przejdzie trochę taką samą drogę jak Luka i Bernardo. W tym sensie, że zaczynasz tam [pokazuje ręką wysoko], a kończysz tam [pokazuje ręką niżej]. Zaczynasz jako „10”, jako zawodnik ofensywny, a ostatecznie kończysz jako „8”, a następnie jako „6”. Myślę, że Arda będzie zmierzał właśnie w tym kierunku wraz z rozwojem i coraz lepszym rozumieniem gry. Moim zdaniem taka będzie jego droga.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA