REKLAMA
REKLAMA

The Athletic: Bellingham i Valverde mają grać w jedenastce, a Bernardo będzie rywalizować z Ardą

The Athletic podsumował okres przygotowawczy Realu Madryt. Przedstawiamy najważniejsze ciekawostki i wnioski z tego okresu pracy Królewskich.

REKLAMA
REKLAMA
The Athletic: Bellingham i Valverde mają grać w jedenastce, a Bernardo będzie rywalizować z Ardą
Bernardo Silva i Arda Güler. (fot. Getty Images)

José Mourinho nie pozostawił latem większych wątpliwości, kto rządzi w Realu Madryt. Poza wpływem, jaki powracający portugalski trener miał na działania klubu na rynku transferowym, położył on duży nacisk na przygotowanie fizyczne zespołu. W przeciwieństwie do poprzednich lat Real Madryt nie udał się za granicę na przedsezonowe tournée. Zamiast tego drużyna mogła w dużej mierze pozostać w stolicy Hiszpanii i skupić się na przygotowaniu fizycznym. Źródła z otoczenia pracowników klubu twierdzą, że pierwsze tygodnie drugiej kadencji Mourinho były wymagające i obejmowały wiele podwójnych sesji treningowych. Osoby ze sztabu szkoleniowego wyjaśniają, że właśnie dlatego piłkarze momentami wyglądali na zmęczonych podczas letnich sparingów, podkreśla The Athletic.

REKLAMA
REKLAMA

To źródło potwierdza, że podbite oko widoczne w trakcie sparingu z Schalke było następstwem uderzenia piłką podczas treningu.

Mourinho musiał mocno rotować składem i korzystać z graczy ze szkółki, ponieważ kilku piłkarzy otrzymało dłuższe urlopy po mistrzostwach świata. Jest jeszcze zbyt wcześnie, by poznać jego preferowaną jedenastkę. Kilku zawodników zdążyło już jednak zdobyć jego zaufanie, a jednym z nich jest Bernardo. Mimo pozornej uszczypliwości dotyczącej jego kondycji, Bernardo cieszy się bardzo dużym uznaniem w sztabie szkoleniowym Mourinho. Jego członkowie odebrali słowa Mou na Węgrzech jako dowód na to, jak wysoko trener ocenia zawodnika. Reprezentant Portugalii był wykorzystywany na kilku pozycjach, ale najczęściej występował jako środkowy pomocnik, czyli w strefie, w której Realowi Madryt w poprzednim sezonie najbardziej brakowało jakości.

Wraz z powrotem uczestników mistrzostw świata część wychowanków naturalnie spadła w hierarchii. Dwóch zrobiło jednak szczególnie dobre wrażenie: 19-letni środkowy obrońca Mario Rivas oraz 18-letni lewoskrzydłowy Alexis Ciria. Obaj są bardzo wysoko oceniani w Valdebebas.

Jeśli chodzi o taktykę, dotychczas nie było żadnych wzmianek o futbolowym „rock and rollu”, o którym Xabi Alonso mówił po objęciu zespołu poprzedniego lata, ale taktyczne piętno Mourinho zaczyna być coraz wyraźniejsze. Podstawową strukturą zespołu jest ustawienie 4-2-3-1, a Real Madryt szczególnie swobodnie czuje się podczas kontrataków. Najbardziej wymownym przykładem była akcja zakończona golem Brahima Díaza w spotkaniu z Deportivo A Coruña. Bramkarz Andrij Łunin szybko uruchomił akcję dalekim wyrzutem. Brahim pewnie przyjął piłkę klatką piersiową, dzięki czemu znalazł się za linią obrony i praktycznie sam na sam z bramkarzem, po czym umieścił ją w siatce.

REKLAMA
REKLAMA

Obiecująco wyglądała również praca Realu Madryt bez piłki. Vinícius Júnior i Diomandé wykazywali gotowość do powrotów i głębokiej obrony na własnej połowie, co w poprzednim sezonie zbyt często stanowiło problem w przypadku gwiazd ofensywy Królewskich, ocenia The Athletic. Zdarzały się jednak momenty, w których drużynie brakowało nieco klarowności i cierpliwości w posiadaniu piłki. Jednym z pierwszych wniosków może być to, że ten zespół po prostu czuje się swobodniej bez futbolówki.

Przy tym The Athletic stawia kilka pytań, na które wciąż nie ma odpowiedzi. Jude Bellingham ma pozostać kluczową postacią w planach Mourinho, ale nadal nie wiadomo, jak nowy trener zestawi dwóch pomocników grających za reprezentantem Anglii. Okres przygotowawczy wyraźnie pokazał, że Federico Valverde ma pod wodzą Mourinho brać na siebie jeszcze większą odpowiedzialność w defensywie. Oznaczałoby to, że Güler i Bernardo rywalizowaliby o ostatnie miejsce w pomocy. Na razie poza grupą pozostaje Aurélien Tchouaméni, który zmaga się z problemem mięśniowym. Nie wiadomo, w jaki sposób Mourinho będzie z niego korzystał wobec ograniczonej liczby miejsc na jego pozycji.

Równie interesująco zapowiada się rywalizacja w obronie. Marc Cucurella został sprowadzony za 55 milionów euro z Chelsea jako pierwszy wybór na lewej obronie, ale ograniczona liczba treningów po triumfie Hiszpanii na mistrzostwach świata oraz bardzo dobry okres przygotowawczy Álvaro Carrerasa mogą doprowadzić do prawdziwej walki o miejsce w składzie w pierwszych tygodniach sezonu.

REKLAMA
REKLAMA

Jeszcze większa niepewność panuje po prawej stronie. Denzel Dumfries został początkowo sprowadzony z Interu jako rezerwowy boczny obrońca, ale reprezentant Holandii rozpoczął trzy z pierwszych czterech spotkań na bardziej ofensywnej pozycji. Przeciwko Deportivo wystąpił nawet jako skrzydłowy, a za jego plecami na prawej obronie grał Trent Alexander-Arnold. Obaj zrobili dobre wrażenie, ale pozostaje pytanie, który z nich uczyni prawą obronę swoją pozycją.

Na środku defensywy sytuacja jest bardziej klarowna. Raúl Asencio ma wrócić we wrześniu po urazie mięśnia prawego uda, natomiast Éder Militão będzie pauzował dłużej z powodu problemu z mięśniami kulszowo-goleniowymi lewej nogi. To sprawia, że Dean Huijsen i Ibrahima Konaté wydają się faworytami do gry na środku obrony. Konaté rozegrał bardzo dobrą pierwszą połowę przeciwko Schalke, ale nie wiadomo jeszcze, czy w pierwszych tygodniach sezonu Mourinho nie będzie rotował sprowadzonym z Liverpoolu zawodnikiem i Antonio Rüdigerem, czy też Niemiec utrzyma miejsce w składzie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA