REKLAMA
REKLAMA

Media: Nikt nie zgłosił się po Enzo przed terminem wyznaczonym przez Chelsea

Termin wyznaczony przez Chelsea na składanie ofert za Enzo Fernándeza minął, a Manchester City ostatecznie nie zdecydował się na złożenie oferty za Argentyńczyka. The Blues oczekują teraz, że pomocnik pozostanie w Londynie, co może wpłynąć również na przyszłość Rodriego, o którego zabiega Barcelona. Hiszpan był wcześniej łączony także z Realem Madryt, który nie zamierzał jednak płacić za niego dużo więcej niż 50 milionów euro.

REKLAMA
REKLAMA
Media: Nikt nie zgłosił się po Enzo przed terminem wyznaczonym przez Chelsea
Enzo Fernández. (fot. Getty Images)

„W związku z informacjami i wypowiedziami, które pojawiły się w ostatnich dniach na temat rzekomego zainteresowania Realu Madryt zawodnikiem Enzo Fernándezem, klub pragnie oświadczyć, że nie podjął żadnych działań, ani bezpośrednich, ani pośrednich, zmierzających do pozyskania wspomnianego zawodnika, a ponadto nie ma zamiaru podejmować takiej operacji”, poinformował Real Madryt w oficjalnym komunikacie wydanym 3 lipca.

REKLAMA
REKLAMA

Jak podają zgodnie największe media szczególnie z Wielkiej Brytanii, dzisiaj o 18:00 czasu polskiego minął termin, jaki Chelsea wyznaczyła Enzo i każdemu zainteresowanemu nią klubowi, by wysłać ofertę za zawodnika o wartości 120 milionów funtów (około 140 milionów euro). W ostatnich dniach zaczęto podawać, że piłkarzem interesuje się Manchester City i w ostatnich 48 godzinach Obywatele mieli prowadzić zaawansowane rozmowy z otoczeniem 25-latka, ale ostatecznie termin minął bez złożenia oferty.

Oczywiście okienko będzie jeszcze otwarte przez ponad dwa tygodnie, ale Chelsea wysłała dziennikarzom sygnał, że oczekuje, iż Enzo pozostanie jej piłkarzem. A nawet jeśli ktoś zgłosi się po Argentyńczyka, to The Blues wycofali pozwolenie na jego odejście za 120 milionów funtów.

To ważna sytuacja także w kontekście Rodriego, bo Enzo był jednym z graczy, którymi Enzo Maresca chciał wzmocnić środek pola City, który już stracił Bernardo Silvę, a spekuluje się także o odejścia wspomnianego Hiszpana oraz Tijjaniego Reijndersa.

W kontekście Rodriego, Obywatele odrzucili w tym tygodniu drugą ofertę Barcelony za Hiszpana opiewającą na około 60+6 milionów euro. Teraz Katalończycy mają przygotowywać pakiet na około 70 milionów euro, ale z Manchesteru głosem brytyjskich dziennikarzy płynie od początku jeden przekaz: Rodri odejdzie tylko za około 80 milionów euro. Przypomnijmy, że mówimy o 30-letnim zawodniku, który wszedł w ostatni rok swojego kontraktu.

REKLAMA
REKLAMA

W Barcelonie dziennikarze powiązani z klubem niezmiennie mówią o optymizmie i nie narusza tego nawet opisywana tu sytuacja z Enzo. W tym przekazie podaje się, że gdy Barcelona wykupi Rodriego, to City za te pieniądze po prostu ruszy po Argentyńczyka.

Podkreślmy, że w lipcu podawano, że Real Madryt po osiągnięciu porozumienia z Rodrim rozpoczął rozmowy z City z nastawieniem, w którym nie chciał wydać na Hiszpana dużo więcej niż 50 milionów euro.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA