REKLAMA
REKLAMA

Jeszcze tylko Robben

Mechaniczna pomarańcza w Madrycie
REKLAMA
REKLAMA

Ostatnia propozycja, jaką Real Madryt złożył Chelsea opiewa na 28 milionów euro. Rozmowy znów stanęły w martwym punkcie a piłkarz niecierpliwi się coraz bardziej. Arjen chciałby jak najszybciej znaleźć się na Santiago Bernabeu, niestety musi jeszcze poczekać.

W ubiegłą środę, po trzech tygodniach odpoczynku, Robben rozpoczął lekkie treningi, tak, by nie nadwyrężyć kontuzjowanego wcześniej kolana. Podczas niedzielnego meczu z Birmingham przebywał na trybunach. Wczoraj entuzjastycznie wypowiadał się na temat nowych, holenderskich nabytków Realu. Koledzy Arjena z Chelsea twierdzą, że zawodnik jest bardzo zdesperowany, by trafić do Madrytu i dołączyć do swoich kolegów.

Natomiast według Tomasa Roncero, dziennikarza gazety "As", wczoraj nadal trwały negocjacje. Zarówno Mourinho jak i Abramowicz zdają sobie sprawę, że z niewolnika nie ma pracownika i będą musieli zgodzić się na transfer. Jednakże będą chcieć maksymalnie przedłużyć negocjacje i uzyskać jak najlepszą cenę. Wczoraj oscylowała wokół 30 milionów euro czyli o 10 mniej, niż Chelsea domagała się na początku rozmów.

Robben zawsze może użyć innych środków, by przejść do Realu. Tak zrobił Drenthe, grożąc pójściem do sądu i Sneijder odmawiając wyjazdu nawet w charakterze widza na mecz Ajax Amsterdam - PSV Eindhoven.

"Prawdziwa mechaniczna pomarańcza będzie w Madrycie i dostarczy ludziom ogrom futbolowej zabawy na najwyższym poziomie" - kończy Tomas Roncero.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (68)

REKLAMA