Endrick jest już do dyspozycji José Mourinho i po raz kolejny spróbuje wywalczyć sobie miejsce, choć niemal wszystkie okoliczności działają przeciwko niemu, stwierdza Pablo Polo z dziennika MARCA. To nie pierwsza taka sytuacja w karierze Brazylijczyka, ponieważ podobnie było już u Ancelottiego dwa sezony temu, a ostatnio u Xabiego. W styczniu doszło nawet do sytuacji, że 20-latek musiał spakować walizki i odejść na wypożyczenie do Olympique'u Lyon, co z kolei otworzyło mu drzwi do reprezentacji Brazylii na mundial. Wcześniej, podczas Klubowych Mistrzostw Świata, jego drogę do składu dodatkowo zablokował wybuch formy Gonzalo. U Carletto miał swoje momenty w rozgrywkach Copa del Rey, które skończył jako najlepszy strzelec.
Zdaniem Marki sprzedaż Gonzalo do Fulham niewiele zmienia dla Endricka, bo Real wykonał błyskawiczny ruch na rynku, sprowadzając Carlosa Espíego jako klasyczną „dziewiątkę”. To bardzo jasny sygnał ze strony klubu dla Brazylijczyka – i od samego Mourinho, który zaakceptował przyjście nowego napastnika. Ale Endrick nie jest typem, który łatwo się poddaje. Mógłby szukać miejsca na prawej stronie, lecz ta furtka również się zamyka wraz z nadchodzącym transferem Yana Diomandé.
Według dziennika sprawa Endricka nie rozstrzygnie się w kilka dni. Napastnik chce nadal dostawać minuty podczas pretemporady i wierzy, że może przekonać Mourinho. Napastnik skrócił wakacje, by szybciej pojawić się na treningach u Portugalczyka, bo nie było czasu do stracenia. Zagrał w sparingu z Fiorentiną mając za sobą zaledwie kilka treningów w Madrycie i trafił do siatki. Na jednym z treningów sam Mou głośno go pochwalił po udanej akcji.
Endrick nie zakładał odejścia drugi rok z rzędu. Jego planem był powrót i próba przebicia się w drużynie Mourinho. Ale konkurencja jest brutalna, chyba że doszłoby do odejścia jakiegoś kluczowego zawodnika z ofensywy. W tym kontekście jedyną, choć mało prawdopodobną opcją, jest potencjalna sprzedaż Viníciusa.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się