Marco Ruiz z Asa zagłębia się w szczegóły dotyczące umowy Viníciusa z Realem Madryt. Ostatnie bezpośrednie spotkanie w tej sprawie odbyło się w Valdebebas po Klubowym Mundialu i jak twierdzi ten dziennikarz, Brazylijczyk wtedy znacząco obniżył swoje początkowe oczekiwania finansowe związane z przedłużeniem kontraktu – wynosiły one blisko 30 milionów euro rocznie – a Real Madryt podwyższył swoją pierwotną ofertę.
Wtedy pomimo ogromnej początkowej różnicy ostatecznie wszystko było bardzo bliskie zamknięcia, a stanowiska obu stron niemal się pokrywały. Cały proces zatrzymał się jednak podczas tamtego spotkania w lipcu 2025 roku, kiedy wydawało się, że podpisanie umowy jest nieuchronne. Co zaskakujące, żadna ze stron nie chciała ustąpić na tym krótkim, ostatnim odcinku negocjacji, gdy porozumienie wydawało się już praktycznie zawarte.
Vinícius ostatecznie miał poprosić o 20 milionów euro netto za sezon. W rzeczywistości nie byłby to znaczący wzrost – zaledwie o pięć milionów – w porównaniu z tym, ile otrzymywał po ostatnim przedłużeniu kontraktu, które uzgodniono w 2022 roku, choć poinformowano o nim dopiero ponad rok później, 31 października 2023 roku. Wówczas podpisał umowę na pięć sezonów do 2027 roku. Ustalono, że otrzyma łącznie 75 milionów euro netto, czyli średnio 15 milionów netto za sezon, w ramach kontraktu progresywnego. Zaczynał od zarobków na poziomie około 10 milionów, a zakończy umowę z pensją wynoszącą około 18 milionów. Ponadto w jego kontrakcie znajduje się klauzula, na mocy której od czasu zdobycia nagrody The Best otrzymuje dodatkowe dwa miliony euro za sezon. Tak samo byłoby w przypadku wygrania Złotej Piłki.
Obecnie cała sprawa obejmuje znacznie więcej kwestii niż podczas pierwszych negocjacji. Wśród nich znajduje się możliwa premia za przedłużenie umowy – podobna do premii za podpis, którą otrzymał Mbappé za przejście do Realu Madryt – jakiej może oczekiwać piłkarz, ponieważ zbliża się do końca kontraktu, a także prawa do wizerunku.
Prawa do wizerunku stanowią istotną część finansowego tortu. Mbappé zachowuje niemal 100% swoich praw. Do tego samego dąży również Vinícius, który obecnie jest jedną z największych ikon reklamowych na świecie. Kontrakty z nim ma 18 międzynarodowych marek: Clear (kosmetyki), Omo (środki czystości), Gatorade (napoje sportowe), Rexona (produkty higieny osobistej), PlayStation (gry wideo), Apple (technologia), Pepsi (napoje), Betnacional (zakłady bukmacherskie), Vivo (telekomunikacja), Prada (okulary), Dubai Tourism (turystyka), Boss (perfumy), UNESCO (wyspecjalizowana organizacja ONZ) i Nike, a także Havaianas, Visa czy Marriott Bonvoy.
Vini ma kontrakt do 2027 roku, a od przyszłego stycznia przepisy FIFA pozwolą mu otwarcie negocjować z każdym klubem poza Realem Madryt. Nikomu nie umyka jednak fakt, że mogło już dojść do wstępnego porozumienia dotyczącego przyszłości piłkarza po tym, jak Real Madryt pozyskał Yana Diomandé, którego reprezentuje ta sama agencja co Viniego. Bardzo możliwe, że jeszcze przed osiągnięciem porozumienia w sprawie Diomandé ustalono również zarys przyszłości Viníciusa, podsumowuje dziennikarz.
Najnowsze informacje napływające z otoczenia Brazylijczyka wskazują, że Vini zamierza przedłużyć kontrakt i dalej występować w Realu Madryt. Kilka miesięcy temu ta gazeta informowała również, że wolą zawodnika było pozostanie w klubie nawet w przypadku braku porozumienia w sprawie przedłużenia umowy i że w takim scenariuszu odszedłby za darmo przyszłego lata… Tak czy inaczej, te niewiadome zostaną wyjaśnione po bezpośrednim spotkaniu, do którego w najbliższym czasie dojdzie między piłkarzem, José Mourinho i władzami Realu Madryt.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się