REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Prawny labirynt wokół Diomandé spowalnia jego transfer

Konflikt między Roc Nation a byłymi przedstawicielami Yana Diomandé nadal opóźnia sfinalizowanie jego transferu do Realu Madryt. Według dziennika MARCA w całej sprawie uczestniczą także kolejne firmy i agenci, którzy zgłaszają roszczenia dotyczące reprezentowania zawodnika oraz jego praw do wizerunku.

REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Prawny labirynt wokół Diomandé spowalnia jego transfer
Yan Diomandé. (fot. Getty Images)

Pozew złożony przez Maxidel Management, czyli poprzednią agencję reprezentującą Yana Diomandé, przeciwko Roc Nation na razie spowalnia zamknięcie jego transferu z RB Lipsk do Realu Madryt, informuje dziennik MARCA.

REKLAMA
REKLAMA

Spór dotyczy między innymi prowizji związanej z operacją i trafił już do FIFA. Sytuacja miała wywołać duże niezadowolenie w Realu Madryt, który negocjował z Roc Nation. Według hiszpańskiego dziennika przedstawiciele tej agencji nie poinformowali wcześniej Królewskich o istniejącym konflikcie z Maxem Gradelem, właścicielem Maxidel.

Do trudnych negocjacji finansowych z Lipskiem, który domaga się za 19-latka ponad 100 milionów euro, doszedł więc kolejny problem. Maxidel utrzymuje, że zachowuje prawa do reprezentowania Diomandé aż do momentu jego odejścia z niemieckiego klubu. Real może przez to zostać zmuszony do prowadzenia równoległych rozmów z tą firmą lub oczekiwania na porozumienie między agencjami.

W niedzielę AS informował, że konflikt może wpłynąć nawet na wydanie międzynarodowego certyfikatu transferowego i rejestrację zawodnika. MARCA przedstawia jednak inną wersję. Zdaniem dziennika FIFA nie ma kompetencji do rozstrzygania sporów dotyczących prowizji między agencjami i najprawdopodobniej nie będzie utrudniać wydania certyfikatu, nawet jeśli na początku miałby on charakter tymczasowy.

Znacznie poważniejszą przeszkodą mogą być prawa do wizerunku. Real Madryt standardowo przejmuje 50% przychodów z ich wykorzystania i przed sfinalizowaniem transferu musi mieć całkowitą pewność, z kim powinien zawrzeć odpowiednie porozumienie.

REKLAMA
REKLAMA

Sytuację komplikuje fakt, że roszczenia zgłaszają nie tylko Maxidel i Roc Nation. Według Marki w osobne spory zaangażowani są także dawny mentor zawodnika Dez Bamba oraz firma Rainbow. Wzajemne pozwy tworzą niezwykle skomplikowany układ dotyczący zarówno reprezentowania Diomandé, jak i praw do jego wizerunku.

Hiszpański dziennik opisuje również całą drogę zawodnika do europejskiego futbolu. Diomandé jako nastolatek opuścił Wybrzeże Kości Słoniowej i poprzez akademie w Dubaju oraz Stanach Zjednoczonych trafił ostatecznie do Leganés. Po drodze interesowały się nim między innymi Bournemouth, Rangers, Crystal Palace i Chelsea, a jego transfer do Olympiakosu został w ostatniej chwili zablokowany.

Po przenosinach do Leganés Iworyjczyk błyskawicznie przebił się z drużyny juniorskiej do pierwszego zespołu. W La Lidze zadebiutował 29 marca 2025 roku właśnie przeciwko Realowi Madryt, a po spotkaniu wymienił się koszulką z Kylianem Mbappé. Po spadku zespołu z Butarque zainteresowanie skrzydłowym wyraziło aż 41 klubów.

Ostatecznie Diomandé trafił do Lipska po tym, jak niemiecki klub zdecydował się zapłacić wynoszącą 20 milionów euro klauzulę odstępnego. W Bundeslidze został uznany za najlepszego młodego zawodnika sezonu, a jego wartość w ciągu roku wzrosła kilkukrotnie. Jednocześnie narastały konflikty między osobami i firmami twierdzącymi, że mają prawo do prowadzenia jego kariery.

REKLAMA
REKLAMA

Niedawno zawodnik związał się z Roc Nation, która reprezentuje także Viníciusa Júniora i Endricka. Wcześniej Diomandé miał otrzymać telefon od Viníciusa, a następnie spotkał się w Stanach Zjednoczonych z najważniejszymi przedstawicielami agencji. Maxidel nie uznaje jednak zmiany przedstawicieli i uważa, że to właśnie tej firmie należy się przeprowadzenie transferu z Lipska.

Real Madryt pozostaje więc w oczekiwaniu na uporządkowanie sytuacji. Królewscy nadal muszą także osiągnąć ostateczne porozumienie finansowe z niemieckim klubem. Jak informowaliśmy wcześniej, nie ma pełnej zgodności między źródłami w tej sprawie: Fabrizio Romano od ponad tygodnia utrzymuje, że wszystkie warunki zostały ustalone, podczas gdy niemieckie media twierdzą, że negocjacje między klubami wciąż trwają.

Według Marki Diomandé pozostaje obecnie poza normalnymi zajęciami drużyny Lipska i czeka na rozwiązanie całej sprawy. Wszystkie zaangażowane strony chcą doprowadzić transfer do końca, ale przed oficjalnym komunikatem trzeba jeszcze uporządkować prawny i finansowy labirynt otaczający 19-latka.

Ramón Álvarez de Mon przekazał z kolei, że Real Madryt uważa, iż w ostatnich godzinach poczynił decydujące postępy w sprawie transferu Diomandé. Dziennikarz nie chciał podawać żadnych terminów, ale wyraził nadzieję, że operacja wkrótce zostanie oficjalnie potwierdzona.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (15)

REKLAMA