REKLAMA
REKLAMA

The Athletic: Kluczowa w sprawie Viníciusa jest premia, Arsenal jest nastawiony optymistycznie

Mario Cortegana z The Athletic we współpracy z Jamesem McNicholasem zajmującym się Arsenalem oraz Davidem Ornsteinem wystosował aktualizację sytuacji Viníciusa. Ci dziennikarze wskazują, że wszystko pozostaje otwarte, łącznie z letnim transferem do Arsenalu.

REKLAMA
REKLAMA
The Athletic: Kluczowa w sprawie Viníciusa jest premia, Arsenal jest nastawiony optymistycznie
Vinícius. (fot. Getty Images)

Dziennikarze The Athletic przypominają, że Vinícius i Real Madryt pozostają bez porozumienia, chociaż rozpoczęli rozmowy w sprawie nowej umowy już półtora roku temu. Teraz sytuacją zainteresował się Arsenal. Właściciele Kanonierów wyrazili również zgodę na podjęcie dalszych działań w sprawie tej operacji. Vinícius jest głównym celem Anglików w kontekście wzmocnienia ataku. Jeśli nie przedłuży kontraktu z Realem Madryt, możliwość przenosin do Arsenalu ma podobać się reprezentantowi Brazylii. Gdyby napastnik zdecydował, że chce dołączyć do Arsenalu, spodziewane jest osiągnięcie porozumienia w sprawie warunków indywidualnych. – Mikel Arteta go uwielbia – mówi osoba znająca stanowisko trenera Arsenalu. – Jeśli nie przedłuży kontraktu, będziemy na miejscu.

REKLAMA
REKLAMA

Różnice finansowe między Realem Madryt a Viníciusem Juniorem pozostają znaczące, a strony mają przeprowadzić w przyszłym tygodniu rozmowy, które mają doprowadzić sprawę do ostatecznego rozstrzygnięcia, podkreśla The Athletic. Do tego czasu 26-latek powinien już wrócić do treningów. Najbliższe dni będą kluczowe dla ustalenia rozwiązania tej sytuacji. Wciąż możliwe są trzy rozwiązania: przedłużenie kontraktu z Realem Madryt, poczekanie do przyszłego lata i odejście jako wolny zawodnik lub dołączenie do Arsenalu już teraz.

Portal podkreśla, że podstawą dzisiejszej sytuacji są decyzje sprzed lat. Vinícius dołączył do klubu w 2018 roku z Flamengo za 45 milionów euro, a w 2022 roku przedłużył kontrakt do 2027 roku. Tamte negocjacje przebiegły sprawnie, ale dały też pewne wyobrażenie o tym, co może wydarzyć się w przyszłości. Klub przedstawił mu różne oferty finansowe zależne od długości kontraktu. Miał zarabiać mniej, jeśli podpisałby umowę do 2027 roku, zamiast do 2028 roku – jak jego rodacy Éder Militão i Rodrygo Goes tego samego lata – lub do 2029 roku. W tamtym czasie Vinícius i jego najbliższe otoczenie byli przekonani, że znakomity sezon, w którym strzelił decydującego gola w finale Ligi Mistrzów z Liverpoolem, stanowił dopiero początek jego drogi do ugruntowania pozycji wśród światowej elity. Z tego powodu opowiadali się za krótszym przedłużeniem umowy, aby móc wcześniej wynegocjować nowe i lepsze warunki. Dzięki wynagrodzeniu rosnącemu z czasem oraz spełnieniu warunków różnych premii, zwłaszcza zdobyciu nagrody FIFA The Best w 2024 roku, Vinícius zarabia obecnie około 18 milionów euro netto za sezon.

REKLAMA
REKLAMA

W styczniu 2025 roku dyrektor generalny José Ángel Sánchez i główny skaut Juni Calafat spotkali się w ośrodku treningowym Realu Madryt w Valdebebas z Viníciusem, jego dwoma agentami oraz jego ojcem, który posiada procent praw do zawodnika, aby poruszyć tę kwestię. Przedstawili ofertę opiewającą na około 20 milionów euro netto za sezon, która została odrzucona przez stronę piłkarza. W kolejnych tygodniach jego obóz złożył kontrofertę, ale klub również ją odrzucił. W kwietniu 2025 roku Real Madryt sugerował, że rozmowy w sprawie przedłużenia umowy są bardzo zaawansowane, a w hiszpańskiej prasie pojawiło się wiele takich doniesień. Otoczenie Viníciusa kategorycznie jednak temu zaprzeczyło.

The Athletic ujawnił, że Brazylijczyk oczekiwał pakietu zbliżonego do 30 milionów euro, choć nieosiągającego dokładnie tej kwoty. Miał on obejmować podstawowe wynagrodzenie, premie uzależnione od wyników oraz – co byłoby bezprecedensowe w historii Realu Madryt – premię za przedłużenie kontraktu. Źródła twierdzą, że od tamtej pory premia za przedłużenie umowy pozostaje głównym punktem spornym między stronami.

Wobec argumentu Realu Madryt, że klub nie może jeszcze bardziej przekroczyć swojego limitu wynagrodzeń, źródła z otoczenia Viníciusa twierdzą, że postrzega ono premię za przedłużenie kontraktu jako jedyny sposób na zwiększenie jego zarobków. W tle znajduje się porównanie z jego klubowym kolegą Kylianem Mbappé, którego podstawowa pensja jest bardzo podobna. Mbappé zarabia jednak znacznie więcej dzięki premii za podpis, którą otrzymał po dołączeniu do Realu jako wolny zawodnik z Paris Saint-Germain w 2024 roku. Real Madryt zawsze sprzeciwiał się zaakceptowaniu żądania Viníciusa Júniora, uznając, że mogłoby to wywołać w szatni niebezpieczny efekt domina przy przyszłych przedłużeniach kontraktów. Vinícius jest gotowy obniżyć swoje oczekiwania, jeśli pomogłoby to w osiągnięciu porozumienia z Realem Madryt.

REKLAMA
REKLAMA

Arsenal wykorzystał obecne przeciąganie liny w sprawie jego kontraktu, aby zająć mocną pozycję przed ewentualną operacją. Kanonierzy zdają sobie sprawę z różnic między stronami, braku postępów w rozmowach Realu Madryt z Viníciusem oraz wpływu całej sytuacji na zawodnika. Źródła znające sprawę twierdzą, że londyński klub od miesięcy działa za kulisami. Spodziewany transfer Yana Diomandé z RB Leipzig do Realu Madryt jest odbierany przez źródła zbliżone do Arsenalu jako dobra wiadomość, ponieważ uważają one, że Vinícius może postrzegać ten ruch jako próbę zabezpieczenia się przez klub na wypadek jego odejścia. Dyrektor sportowy Andrea Berta prowadził rozmowy z obozem Viníciusa. Ważne osoby w Arsenalu przekazały również jego przedstawicielom, że Brazylijczyk byłby największą gwiazdą solidnego projektu – drużyny prowadzonej przez Artetę, która wygrała ostatni sezon Premier League i przegrała finał Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain dopiero po rzutach karnych.

Real Madryt zaproponował Viníciusowi Júniorowi roczne wynagrodzenie w wysokości 20 milionów euro. Arsenal musiałby zrobić wyjątek od swojej standardowej struktury płacowej w przypadku takiego piłkarza i jest gotowy to uczynić. Z finansowego punktu widzenia pomóc mogłyby również premia za podpisanie kontraktu i prawa do wizerunku. Jeśli chodzi o kwotę transferu, Realowi Madryt grozi utrata Viníciusa bez żadnej rekompensaty przyszłego lata, kiedy wygasa jego umowa, czego obawiają się niektóre osoby w hiszpańskim klubie. W przyszłym sezonie zawodnikowi przysługiwałaby również znacząca premia lojalnościowa. Arsenal ma nadzieję wykorzystać sytuację kontraktową Brazylijczyka, aby wynegocjować niższą kwotę transferu.

REKLAMA
REKLAMA

Właściciele Arsenalu zatwierdzili przewidywane kwoty związane z tą operacją. Choć liczby są ogromne, londyńczycy mają nadzieję, że ich wydatki zostaną zrównoważone przez znaczący wzrost przychodów komercyjnych. Vinícius jest marketingową potęgą i panuje przekonanie, że jego przyjście wyniosłoby markę Arsenalu na zupełnie nowy poziom. Arsenal uważa, że Brazylijczyk może zostać twarzą klubu, a być może także całej Premier League. Jego przyjście można byłoby nawet uznać za największy transfer w historii tych rozgrywek.

Przede wszystkim są to jednak starania wynikające ze względów sportowych. Arsenal wie, że istnieje bardzo niewielu zawodników, którzy naprawdę mogliby nadać nowy wymiar drużynie będącej mistrzem Anglii, a Viníciusa zalicza właśnie do tego grona. Klub wykonał intensywną pracę w ramach misji sprowadzenia 26-latka i nadal ją kontynuuje. Arsenal doskonale zdaje sobie sprawę, że nie gwarantuje to powodzenia. Operacja o takiej skali i ambicjach będzie trudna do przeprowadzenia.

Sam fakt, że Arsenal jest poważnie rozpatrywany jako potencjalny kierunek dla Viníciusa, stanowi jednak istotny rozwój wydarzeń. Już samo znalezienie się przy stole negocjacyjnym pokazuje, jak daleką drogę przeszedł klub. Arsenal zdaje sobie sprawę, że jeśli zdoła pozyskać zawodnika, może to być jego najgłośniejszy transfer od sprowadzenia Mesuta Özila w 2013 roku. Londyński klub działa w przekonaniu, że Vinícius byłby otwarty na przenosiny. O determinacji Kanonierów świadczy fakt, że klub nie naciska obecnie aktywnie na transfer Bradleya Barcoli, którym wcześniej się interesował. Zamiast niego pierwszą ofertę za reprezentanta Francji ma złożyć Liverpool.

REKLAMA
REKLAMA

Osoby znające sytuację twierdzą, że niektóre ważne postacie w Realu Madryt opowiadają się za sprzedażą Viníciusa tego lata, aby zapobiec jego odejściu jako wolnego zawodnika w 2027 roku. Ostateczna decyzja będzie należała do prezesa Florentino Péreza, który obok Calafata zawsze należał do największych zwolenników Brazylijczyka. José Mourinho ceni zawodnika i pozostaje z nim w kontakcie, ale zrozumie każdą decyzję podjętą przez klub.

Pomimo niepewności otaczającej całą sytuację źródła znające stanowisko Arsenalu twierdzą, że klub pozostaje optymistycznie nastawiony do możliwości pozyskania Viníciusa, jeśli ten nie przedłuży kontraktu z Realem Madryt.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (32)

REKLAMA