Jak ustalił ESPN w artykule podpisanym między innymi przez Gustavo Hofmana, nie doszło jeszcze do żadnego bezpośredniego kontaktu między Arsenalem a otoczeniem Viníciusem. Jednocześnie nie zaplanowano też żadnej nowej rundy rozmów między Brazylijczykiem a Realem Madryt w sprawie przedłużenia umowy, która weszła w swoją decydującą fazę.
Za kulisami, według osób, z którymi rozmawiali dziennikarze ESPN, istnieją różne opinie na temat kolejnych kroków w tej sprawie. Podaje się, że Real nie zamierza zwiększać oferty, którą już przedstawił Viniemu i jego otoczeniu w sprawie przedłużenia kontraktu, uważając, że teraz to Brazylijczyk powinien odpowiedzieć, czy akceptuje zaproponowane warunki. Publicznie zarówno klub, jak i zawodnik wyrazili chęć dalszej współpracy, ale jednocześnie nowa umowa wciąż nie została podpisana, co pozwala Arsenalowi marzyć o transferze.
Real czeka na odpowiedź Viniciusa, ale wie, że jeśli zawodnik nie przedłuży teraz kontraktu, najlepszym rozwiązaniem będzie wynegocjowanie jego sprzedaży. W styczniu wejdzie bowiem w ostatnie sześć miesięcy umowy i będzie mógł wtedy podpisać wstępny kontrakt z dowolnym innym klubem, co otworzy mu drogę do odejścia za darmo. Właśnie w tym kontekście Arsenal wierzy, że transfer w obecnym oknie wciąż jest możliwy, o czym źródła związane z angielskim klubem poinformowały ESPN. Kanonierzy czekają jednak na odpowiedni sygnał, aby rozpocząć oficjalne kontakty zarówno z Vinim, jak i Realem.
ESPN dodaje w kontekście negocjacji dotyczących sprowadzenia Bruno Guimarãesa z Newcastle, Arsenal chce „pokazać siłę” na rynku transferowym. To jednak Vini z pewnością wywołałby „szum” większy niż jakikolwiek inny możliwy transfer w tym oknie.
Obecny kontrakt Viniciusa z Realem został ogłoszony w październiku 2023 roku. W lutym obecnego roku Brazylijczyk mówił, że ma nadzieję przedłużyć umowę „w najbliższych dniach”. – Rozpoczęcie rozmów z Realem Madryt w sprawie przedłużenia mojego kontraktu zawsze budzi wielkie emocje. Mam umowę do 2027 roku, ale zawsze mówiłem, że chcę grać tutaj przez długi czas, tworzyć historię i czuć wsparcie kibiców, prezesa oraz sztabu szkoleniowego. To wszystko sprawia, że chcę zostać tutaj jak najdłużej – powiedział w rozmowie z brazylijskim TNT. – Jeśli Bóg pozwoli, w najbliższych dniach uda się zakończyć wszystkie negocjacje i będę mógł zostać tutaj jeszcze przez wiele lat – dodał. Od tamtej pory nie nastąpiły jednak żadne zapowiadane postępy.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się