Jak przekazała Arancha Rodríguez, dziennikarka COPE zbliżona do Florentino Péreza, Yan Diomande w najbliższych godzinach zostanie nowym piłkarzem Realu Madryt, a po nim najgłośniejszym nazwiskiem w bieżących doniesieniach dotyczących Królewskich staje się Rodrigo Hernández. Zdobywca Złotej Piłki z 2024 roku i najlepszy zawodnik mundialu został wybrany przez José Mourinho jako wzmocnienie środka pola.
Jak potwierdza Hiszpanka, klub rozpoczął już działania mające na celu sprowadzenie Rodriego. W Realu Madryt wiedzą, że zawodnik jest gotowy dołączyć do zespołu, a teraz chcą dowiedzieć się bezpośrednio od Manchesteru City, jakiej kwoty angielski klub zażądałby za zgodę na jego odejście. Szacuje się, że oczekiwania Manchesteru City mogą sięgać nawet 70 milionów euro. 30-letni pomocnik ma jeszcze rok kontraktu z klubem, który latem 2019 roku zapłacił za niego właśnie 70 milionów euro.
Aby zrobić miejsce w kadrze dla Diomande i Rodriego, Real Madryt musiałby rozstać się z kilkoma zawodnikami. Klub ma obecnie zajętych 25 miejsc w kadrze, przy czym Franco Mastantuono wciąż posiada numer w drużynie rezerw. I właśnie tutaj pojawia się problem. Operacja odejść trwa, ale jej realizacja się opóźnia.
Arancha podkreśla, że największe szanse na odejście mają Franco Mastantuono, Raúl Asencio i Gonzalo, choć zapewne nie będą jedynymi. Pierwsza dwójka nie chce jednak opuszczać klubu. Argentyńczyk przychylnie zapatrywałby się jedynie na powrót do River Plate, czego Real Madryt nie bierze pod uwagę. Asencio nie słucha ofert i upiera się, że chce przekonać do siebie Mourinho. Z kolei Gonzalo pozytywnie ocenia propozycję Fulham, ale czeka aż rozmowy między klubami zakończą się porozumieniem, by podjąć ostateczną decyzję.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się