W czerwcu szczególnie madryckie media łączyły Alessandro Bastoniego z nawet 70-milionowym transferem do Realu Madryt. Pomimo pozyskania do składu Ibrahimy Konaté i posiadania na ten moment w sumie 5 stoperów, Królewscy mieli szukać nowego środkowego obrońcy na prośbę José Mourinho. Pod koniec czerwca AS podał nawet, że klub zaczął realizować tę operację, ale potem wszystko całkowicie ucichło.
Teraz Tullio Tinti, agent 27-latka, powiedział w rozmowie z włoskim Sky:
– Ja i moi zawodnicy generalnie szanujemy kontrakty. Bastoni ma jeszcze dwa lata umowy z Interem, jest wielkim kibicem tego klubu i jest w nim zakochany. Nie myśli więc obecnie o przejściu do innego zespołu. Jeśli jednak pojawią się zainteresowane kluby, które spełnią oczekiwania zarówno Interu, jak i zawodnika, można usiąść do rozmów. Na dziś te wszystkie doniesienia nie wystarczają jednak, by mówić o poważnych negocjacjach.
– Czy Bastoni myślał o opuszczeniu Włoch, szczególnie po krytyce, jaką zebrał za czerwoną kartkę w meczu z Bośnią [przez który Włosi nie pojechali na mundial]? Nie sądzę. Być może ja pomyślałbym w ten sposób, gdybym był na jego miejscu. On ma jednak inną osobowość. W życiu masz lepsze i gorsze chwile, ale on poradził sobie z nimi wszystkimi – przekazał Tinti.
Co ciekawe, doniesienia o zainteresowaniu Bastonim ucichły po informacjach z Włoch, że obrońca został objęty śledztwem w sprawie prostytucji nieletnich.
Na ten moment w pierwszej drużynie Realu Madryt znajduje się pięciu stoperów: już trenujący Asencio i Huijsen; wciąż odpoczywający po mundialu Rüdiger i Konaté; oraz kontuzjowany Éder Militão, który wstępnie rozpocznie treningi z grupą w sierpniu lub wrześniu.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się