– W sprawie Rodriego kluczowe będzie zrozumienie dwóch rzeczy. Pierwszą z nich jest cena. Ile Manchester City będzie żądać za sprzedaż Rodriego? To bardzo ważny punkt. Nie bagatelizujcie tej kwestii. Druga, również niezwykle istotna sprawa, dotyczy ostatecznej zgody ze strony prezesa Realu Madryt, Florentino Péreza.
– Dlaczego Real Madryt – jak mogliście zauważyć we wszystkich doniesieniach z ostatnich dni – wciąż nie wysłał oficjalnej oferty i nie przeszedł do ataku na poziomie klub-klub? Ponieważ zarząd czeka, aż Florentino da zielone światło i powie: „Dobra, działajcie, sprowadźcie Rodriego”. W tej chwili wciąż na to czekają. Real Madryt rozmawiał z agentami reprezentującymi Rodriego, aby rozpoznać sytuację. Z jednej strony, Rodri jest niezwykle otwarty i podekscytowany – powtarzałem wam to wielokrotnie: on chce iść do Realu Madryt, marzy o Realu Madryt. Rodri byłby absolutnie zachwycony takim transferem. Z drugiej strony, Real Madryt nie wysłał jeszcze oficjalnej oferty, bo czeka na akceptację Florentino. Tak na ten moment wygląda sytuacja.
– Rozmowy między Realem Madryt a agentami Rodriego trwają, ale zanim powiemy, że Real idzie po Rodriego na całego – tak jak idą na całego po Diomande – musimy zacząć od tego kroku. A to naprawdę kluczowy etap, zależący od prezesa. Gdy tylko prezes – o ile zmieni zdanie – powie: „Idźcie po Rodriego”, wtedy wszystko sprowadzi się do negocjacji finansowych z Manchesterem City. Będziemy śledzić rozwój wydarzeń.
– Poza tym, że Rodri i Diomande grają na zupełnie innych pozycjach, to stanowią też dla Realu Madryt dwie kwestie finansowe. Aby te ruchy mogły dojść do skutku, Real Madryt potrzebuje również świeżej gotówki oraz odejść z klubu. Na przykład, jeśli zdecydują się na sprowadzenie Rodriego, będą musieli pozyskać środki finansowe. Musimy więc zrozumieć, kto mógłby pożegnać się z Realem Madryt. Jest spore zainteresowanie chociażby Gonzalo Garcíą, ale nie tylko nim.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się