REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Mastantuono zdobywa zaufanie Mourinho

Franco Mastantuono wykorzystuje pierwsze tygodnie pretemporady, aby zdobyć sobie zaufanie José Mourinho. Trener chce, aby Argentyńczyk odzyskał pewność siebie i powalczył o miejsce w drużynie.

REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Mastantuono zdobywa zaufanie Mourinho
Franco Mastantuono. (fot. Getty Images)

Real Madryt nieprzerwanie pracuje w Valdebebas już od jedenastu dni. I chociaż José Mourinho w dalszym ciągu czeka na powroty wielu reprezentantów swoich krajów na mundialu, to już teraz wyciąga pewne wnioski z pracy tych zawodników, których ma do dyspozycji. Jak wskazuje MARCA, wśród nich wyróżnia się Franco Mastantuono. To jeden z tych piłkarzy, który miał najbardziej zaskoczyć nowego szkoleniowca Królewskich, który przecież wciąż jest w trakcie konstrukcji szerokiej kadry zespołu. Będą odejścia, a ewentualne wzmocnienia wciąż są sprawą otwartą, ale argentyński atakujący ma już świadomość tego, że jak najbardziej może sobie wywalczyć miejsce w tej drużynie.

To, co w tym momencie obserwuje Mourinho, już wcześniej dostrzegali i Xabi Alonso, i Álvaro Arbeloa. Mastantuono był jednym z najgłośniejszych transferów Realu Madryt w poprzednim sezonie i to właśnie on na starcie rozgrywek był w oczach Xabiego pierwszym kandydatem do obsadzenia prawego skrzydła. Argentyńczyk regularnie wychodził w pierwszym składzie aż do momentu problemów z pubalgią, która zmusiła go w listopadzie do tego, aby odpocząć od grania. Od tamtej pory jego obecność w pierwszym zespole Los Blancos zdecydowanie zmalała.

REKLAMA
REKLAMA

U Arbeloi było podobnie. Franco wyszedł w podstawowym składzie w debiutanckim meczu trenera w Copa del Rey z Albacete, a od pierwszej minuty zagrał również z Monaco i Benficą w Lidze Mistrzów. Jednak wraz z upływem kolejnych tygodni ponownie zaczynał tracić na znaczeniu. Później przyszło z kolei zawieszenie na dwa mecze w związku z czerwoną kartką otrzymaną w doliczonym czasie spotkania z Getafe. Były zawodnik River Plate ostatecznie nie był w stanie odnaleźć swojego miejsca i stracił zaufanie trenera. I na koniec przyszedł cios ostateczny w postaci braku powołania na mundial.

Bardziej na środku niż na skrzydle

Mastantuono przychodził do Realu Madryt za 60 milionów euro jako niesamowicie perspektywiczny zawodnik również z perspektywy reprezentacji Argentyny – jednak jego absolutnie nieregularny sezon na Santiago Bernabéu doprowadził do tego, że wypadł z kadry Lionela Scaloniego. Teraz dla Mourinho, podobnie jak to było na starcie dla Xabiego Alonso, niezwykle ważne u 18-letniego Argentyńczyka są jego cechy związane z intensywną grą i wysokim pressingiem. Dlatego wręcz kluczowe jest to, aby Mastantuono odzyskał pewność siebie i tym samym mógł w pełni pokazać swój talent.

W przeciwnym wypadku klub ma już na stole opcję z wypożyczeniem, tak jak to było w poprzednim sezonie z Endrickiem, który przeniósł się na pół roku do Olympique'u Lyon. Oczywiście nikt w Realu Madryt nawet nie rozważa tego, aby całkowicie rozstać się z Franco, gdyż wszyscy mają świadomość tego, że pierwszy rok w Europie zawsze jest niezwykle trudnym doświadczeniem. Patrząc w stronę możliwych tymczasowych kierunków dla Argentyńczyka, to zainteresowanie jego sytuacją wykazują kluby z Premier League i Serie A, a także Villarreal czy Real Sociedad z samej La Ligi, podsumowuje MARCA.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA