Pod koniec czerwca Daily Mail jako pierwsze źródło podało, że Rodri po mundialu przejdzie operację. Anglicy informowali o tajemniczym urazie, który nie wykluczał pomocnika z mundialu ani nie wymagał długiej rehabilitacji. W trakcie mundialu hiszpańskie media z czasem zaczęły potwierdzać, że Hiszpan ma problem z plecami, ale chodzi o mały kłopot i bardziej zabieg niż operację, który dodatkowo nie potrwa dłużej niż 15 minut. Wskazywano, że 30-latek będzie gotowy na start przygotowań w klubie do nowego sezonu, chociaż tak naprawdę nikt nie doprecyzował, o jaki dokładnie problem chodzi.
Teraz korespondenci The Athletic – Sam Lee od Manchesteru City i Guillermo Rai od Realu Madryt – potwierdzają, że Rodri przejdzie operację z powodu urazu pleców, jednak nie wiadomo, kiedy będzie mógł wrócić do gry. Nie otrzymujemy więcej szczegółów w tej sprawie.
Kwestie zdrowotne mają być główną wątpliwością Królewskich w sprawie Rodriego. W tej sprawie przypomnijmy, że Rodri zerwania więzadła krzyżowego w prawym kolanie doznał 22 września 2024 roku i do gry wrócił 20 maja 2025 roku. Wtedy rozegrał wtedy 7 minut w meczu ligowym, ale następnie zaliczył 4 występy na Klubowym Mundialu, w tym w trzecim meczu z Juventusem wyszedł w jedenastce i zaliczył 66 minut. W ostatnim spotkaniu, porażce z Al-Hilal, pomocnik wszedł na boisko w 53. minucie, ale opuścił je w 100. minucie w trakcie dogrywki, mając wyraźne problemy fizyczne, ale City odpadło wtedy z rozgrywek i nie pojawiły się kolejne informacje w tej sprawie.
W sierpniu, na starcie ostatniego sezonu, Pep Guardiola potwierdził, że pomocnik zaczął przygotowania z problemami i będzie powoli wracać do pełnej dyspozycji. Po opuszczeniu pierwszego meczu w sezonie 29-latek wystąpił w 5 kolejnych meczach z rzędu, w tym 21 września rozegrał 90 minut z Arsenalem. Po tym meczu zabrakło go jednak w spotkaniu Pucharu Ligi z Huddersfield oraz starciu ligowym z Burnley. Po tym drugim meczu Pep Guardiola poinformował, że Hiszpan ma problem z kolanem. Do gry wrócił 5 października w starciu z Brentford, ale przez kontuzję mięśniową w prawym udzie zszedł z boiska po 22 minutach. Potem zaliczył tylko wejście w doliczonym czasie gry 2 listopada z Bournmeouth i ponownie wypadł z gry, w tym także przegapił też mecz fazy ligowej Ligi Mistrzów z Realem Madryt.
Dopiero w świątecznym meczu z Nottinhgam pojawił się na ławce, a w noworocznym starciu z Sunderlandem rozegrał całą drugą połowę, zaliczając powrót po 2 miesiącach przerwy (a odliczając epizod z Bournemouth, wręcz po 3 miesiącach). Od tamtej zaczął w styczniu stopniowo rozgrywać coraz więcej minut, a od połowy lutego notował praktycznie regularnie pełne występy, w tym został powołany w marcu do reprezentacji. Po kolejnym kwietniowym urazie do końca sezonu klubowego rozegrał tylko dwa mecze.
Ostatecznie na mundialu rozegrał wszystkie mecze w jedenastce i 6 z 8 spotkań zaliczył w pełnym wymiarze. W pozostałych dwóch został raz zmieniony w 87. minucie, a drugi raz w finale z Argentyną w dogrywce. Trzeba jednak podkreślić, że w sezonie klubowym był niedostępny w aż 16 z 38 meczów ligowych (do tego 17. przesiedział na ławce, a w 3 innych wchodził z ławki) oraz w 4 z 10 meczów Ligi Mistrzów (a 5. przegapił przez czerwoną kartkę).
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.